Wiosna chce zlikwidować Fundusz Kościelny. Dr Borecki: Biskupi wolą mieć pewną kasę z budżetu

- Państwo polskie może jednostronnie znieść Fundusz Kościelny czy nawet ewentualnie opodatkować "tacę" - przekonywał w TOK FM dr hab. Paweł Borecki, który komentował postulaty Wiosny Biedronia.

Robert Biedroń podczas prezentacji programu Wiosny stwierdził, że Kościół rzymskokatolicki jest tak bogaty, że mógłby sam finansować swoje potrzeby. Były prezydent Słupska zapowiedział, że jeśli dojdzie do władzy, to zlikwiduje Fundusz Kościelny, włączy księży do powszechnego systemu emerytalnego a także opodatkuje duchownych tak, jak wszystkich obywateli.

W Analizach TOK FM zastanawiano się, czy spełnienie tych obietnic jest możliwe, bez zmiany konkordatu i konstytucji. - Moim zdaniem, zgodnie z punktem 6 deklaracji wyjaśniającej konkordatu, państwo zachowuje suwerenność w sprawach finansowych i podatkowych. Ma obowiązek zasięgnąć opinii kościoła, ale samo podejmuje decyzje. Dlatego państwo polskie może jednostronnie znieść Fundusz Kościelny czy nawet ewentualnie opodatkować "tacę" – przekonywał dr hab. Paweł Borecki, kierownik katedry Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW.

Borecki mówił, że wielu kolegów się z nim nie zgadza. - Powołują się przy tym na artykuł 27 konkordatu. Jest bardzo ogólny i mówi, że wszystkie sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań, powinny być przedmiotem umów Watykanu i rządu, lub Komisji Episkopatu Polski. Tym ogólnym przepisem obejmują wszystkie zmiany dotyczące spraw Kościoła – tłumaczył dr Borecki.

Fundusz Kościelny do likwidacji

Ekspert przekonywał, że Fundusz Kościelny w dotychczasowym kształcie powinien być zlikwidowany. - Nie kasowałbym go całkiem, tylko zostawił pewnie środki na działalność charytatywną i konserwację obiektów sakralnych. Bo teraz Kościół płaci za to właśnie z funduszu. Przy likwidacji dałbym coś w zamian Kościołowi. Wprowadziłbym możliwość przekazania 1 procenta podatku na legalnie działające związki wyznaniowe – mówił dr Borecki.

Jak przypominał, były takie próby za czasów rządu Donalda Tuska. - Ale w samym episkopacie nie było zgodności stanowisk. Biskupi wolą mieć pewną kasę budżetową. Lepiej dostać 160 milionów złotych pewne, niż walczyć o darowizny podatników – ocenił ekspert.

Borecki stwierdził także, że polskie prawo nie jest neutralne światopoglądowo. - Jest przechylne dla religii. Ale jest jeden wyjątek, to ustawa o wolontariacie z 2003 roku. Tam jednostki organizacji związków wyznaniowych są traktowane na równi z innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego. Daj Boże żeby takich regulacji było jak najwięcej – powiedział przedstawiciel UW.

Jego zdaniem w ofercie Biedronia zabrakło szerszego rozdziału państwa i Kościoła. - Państwo polskie powinno być neutralne w warstwie symbolicznej i obrzędowej. A jest wyznaniowe jeśli chodzi o symbolikę w miejscach, gdzie jest sprawowane władza, jeśli chodzi o ceremoniał państwowy. Tego zabrakło – wyjaśnił dr Paweł Borecki.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM