Drugie przesłuchanie Birgfellnera. Dubois zaniepokojony, Giertych o "wstrząsających zeznaniach"

W środę po południu skończyło się drugie w tym tygodniu przesłuchanie Geralda Birgfellnera w prokuraturze. To austriacki biznesmen miał nagrać rozmowy z prezesem PiS w sprawie budowy wieżowców dla spółki srebrna.

Przesłuchanie Geralda Birgfellnera będzie kontynuowane w przyszłym tygodniu. Jak mówił - po zakończeniu dzisiejszego, drugiego w tym tygodniu przesłuchania - jeden z jego pełnomocników adwokat Jacek Dubois, sposób prowadzenia sprawy przez prokuraturę diametralnie się zmienił. - W poniedziałek dostrzegliśmy niesamowitą wnikliwość prokuratury, która ustalała działania, które mogły naruszać prawo. A dzisiaj dostrzegliśmy działania, które miały zniwelować te odkrycia. Celem prokuratury było wysondowanie, co wie nasz klient, a nie dotarcie do istoty sprawy – mówił Dubois.

Adwokat nie ukrywał, że ma obawy co do kierunku, w którym idzie to postępowanie. - O ile w poniedziałek byłem bardzo optymistyczny, to teraz boje się, czy ręczne sterowanie prokuraturą nie zaczęło działać. Ale to tylko moje odczucia – ocenił adwokat.

Drugi pełnomocnik Birgfellnera, Roman Giertych, zabrał głos na Twitterzr. Napisał, że zeznania Austriaka są wstrząsające.

Jak podkreślał Jacek Dubois, jego klient spełnia wszystkie wymogi, jakie stawia mu prokuratura - to może w praktyce oznaczać, że Gerald Birgfellner dostarczył już śledczym taśmy z nagraniem jego rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim.

Środowa "Gazeta Wyborcza" opublikowała pełnomocnictwo, którego spółka Srebrna udzieliła Gerardowi Birgfellnerowi do prowadzenia w jej imieniu projektu budowy dwóch wież w Warszawie. To dalszy ciąg sprawy tzw. taśm Kaczyńskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM