Rozmowy na szczycie o NBP. Adam Glapiński w Pałacu Prezydenckim

Prezydent Duda spotkał się z prezesem Narodowego Banku Polskiego. Rozmowy dotyczyły, prawdopodobnie, przepisów o jawności wynagrodzeń kierownictwa NBP. Sprawa wybuchła po ujawnieniu, że jedna z dwórek prezesa Glapińskiego może zarabiać 65 tys. złotych miesięcznie.
Zobacz wideo

O spotkaniu, które trwało półtorej godziny, poinformował PAP, powołując się na źródła w prezydenckiej kancelarii. Po spotkaniu nie wysłano komunikatu do mediów.

W ubiegłym tygodniu Glapiński mówił o potrzebie rozmowy z prezydentem na temat nowelizacji ustawy o NBP, na mocy której m.in. ujawniane będą zarobki kadry kierowniczej banku centralnego. "Jeszcze nie rozmawiałem z prezydentem, nie wiem, jaką opinię ma na ten temat, w najbliższym czasie będę rozmawiał" - powiedział prezes NBP na ubiegłotygodniowej konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Dodał, że "taka rozmowa jest potrzebna". "Prezydent na pewno chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak ustawa wpłynie na prace banku, co o tym myślimy" - ocenił Glapiński.

Czytaj też: Jarosław Kaczyński: Czasem jestem zaskoczony wypowiedziami Adama Glapińskiego. Nie cieszą mnie>>>

Przepisami muszą się ponownie zająć posłowie, po tym jak Senat zaproponował wprowadzenie poprawki. Najbliższe posiedzenie Sejmu odbędzie się w przyszłym tygodniu. Po głosowaniu posłów, nowe przepisy trafią do prezydenta i to Andrzej Duda zdecyduje, czy wejdą w życie.

Ile zarabiają dwórki prezesa?

Zainteresowanie zarobkami w narodowym Banku Polskim to pokłosie publikacji "Gazety Wyborczej", dotyczących bliskich współpracowniczek prezesa Glapińskiego. Jak informowała "Wyborcza", jedna z nich, Martyna Wojciechowska może zarabiać nawet 65 tysięcy złotych miesięcznie.

Przedstawiciele banku centralnego zapewniali, że o takich zarobkach nie ma mowy. Prezes NBP atakował też media, mówił o atakowaniu pracownic banku.

Nowe przepisy dotyczące jawności wynagrodzeń w banku centralnym zakładają, między innymi, że  uchwała zarządu NBP ws. zasad wynagradzania będzie jawna i publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie NBP. Na BIP-ie NBP-u publikowane mają być także wynagrodzenia prezesa, wiceprezesów, członków zarządu NBP i osób zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu (komórki równorzędnej) i ich zastępców oraz osób zajmujących stanowiska równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskiem dyrektora departamentu i jego zastępcy.

Są zastrzeżenia

W noweli znajduje się również przepis, który nakazuje upublicznić m.in. zarobki prezesów, wiceprezesów, członków zarządu NBP oraz pracowników banku zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu i ich zastępców za lata 1995-2018.

Europejski Bank Centralny w opinii do trzech projektów, które były wówczas procedowane w Sejmie (PiS, PO i Kukiz'15; projekt PiS był wiodący) wskazał, że będą one naruszać niezależność finansową banku, jeśli negatywnie wpłynęłyby na realizację zadań przez NBP. Bank ocenił, że wszystkie trzy projekty, mają zastosowanie do organów decyzyjnych oraz pracowników NBP i wywierają bezpośredni wpływ na ich funkcjonowanie. "Zawarte w projektach legislacyjnych zmiany prowadzące do obniżenia wynagrodzeń są niezgodne z zasadą niezależności finansowej, jeśli negatywnie wpłyną na zdolność NBP do zatrudniania i zatrzymywania pracowników w celu niezależnego wykonywania zadań nałożonych na NBP w Traktacie i Statucie EBC" - napisano w opinii banku.

Czytaj też: Ustawa PiS o jawności wynagrodzeń w NBP. "Mam wątpliwości, czy sposób jej procedowania jest właściwy>>>

DOSTĘP PREMIUM