Nigdy nie dowiemy się, o czym Kaczyński rozmawiał z Ziobrą? "No chyba, że ktoś ich nagrał"

- Panowie mogą zaklinać rzeczywistość, a każdy i tak pomyśli, że te rozmowy to efekt tego mokrego kapiszona - mówił w Wywiadzie Politycznym Adam Struzik, Marszałek Województwa Mazowieckiego.

Marszałek Województwa Mazowieckiego ocenił, że między Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Ziobrą wytworzyła się "patologiczna relacja". - Jeśli pojawią się kłopoty z prawem, to każdy kontakt między ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym i szefem koalicyjnego ugrupowania z przywódcą partii i państwa, będzie odbierany przez opinię publiczną jako podejrzany – komentował Adam Struzik.

Komentował w ten sposób sprawę spotkania między Ziobrą a Kaczyńskim, o którym informował "Fakt". Na konferencji prasowej minister sprawiedliwości zaprzeczał, jakoby rozmawiano wtedy o sprawie Geralda Birgfellnera, austriackiego biznesmena, który nagrał dyskusje z szefem PiS o budowie dwóch wieżowców w centrum Warszawy. - Panowie mogą zaklinać rzeczywistość, a każdy i tak pomyśli, że te rozmowy to efekt tego mokrego kapiszona. Pewnie nigdy nie dowiemy o czym Kaczyński rozmawiał z Ziobrą, no chyba, że ktoś ich nagrał – powiedział marszałek.

Prowadząca Wywiad Polityczny Karolina Lewicka pytała Struzika, czy lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz byłby lepszym liderem opozycji niż Grzegorz Schetyna z PO. - Na tym etapie nie powinniśmy koncentrować się na kwestiach personalnych – odpowiadał Struzik. Jak dodał, PSL prowadzi rozmowy "o koalicji rocznej, na wybory w PE i do Sejmu". - W eurowyborach łatwiej się dogadać, przy wyborach do Sejmu jest więcej problemów o charakterze ideowym i światopoglądowym. Zobaczymy jak liderzy sprawdzą się przy kampanii do PE. Będzie to miało duże znaczenie dla dyskusji na jesieni – podkreślił polityk PSL.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM