Premier Izraela nie mógł odlecieć z Warszawy. Po Netanjahu wysłano drugi samolot

Samolot z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu na pokładzie odleciał w piątek w godzinach przedpołudniowych z Lotniska Chopina w Warszawie - poinformowano PAP w biurze prasowym Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze.
Zobacz wideo


Premierowi Netanjahu dostarczono drugi samolot, którym w piątek w godzinach przedpołudniowych odleciał do Izraela. Wyjaśnieniem piątkowego zdarzenia zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Według izraelskich linii lotniczych El Al samolot premiera, Boeinga 777, został uszkodzony przez ciągnik samolotowy, który uderzył w niego, gdy miał wystartować tuż po północy. Druga maszyna już została wysłana po premiera Netanjahu - informuje Times of Israel, powołując się na linie El Al.

Jak przekazało w piątek w nocy Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze, "podczas wypychania z miejsca postojowego rządowego samolotu z premierem Izraela na pokładzie doszło do zdarzenia, w trakcie którego uszkodzeniu uległa przednia goleń samolotu; nikomu z pasażerów, załogi, ani pracowników naziemnych nic się nie stało; pasażerowie bezpiecznie opuścili pokład".

Jak podaje Times of Israel, Netanjahu, jego żona i współpracownicy wrócili do hotelu Intercontinental, gdzie przebywali od wtorku. W środę i czwartek premier Netanjahu uczestniczył w zorganizowanej wspólnie przez USA i Polskę konferencji bliskowschodniej, na którą przyjechali przedstawiciele kilkudziesięciu państw świata.

Edna Halbani z kancelarii Netanjahu, która od dziesięcioleci organizuje loty dla izraelskich premierów, powiedziała, że Ehud Barak również miał problemy z uszkodzonym samolotem podczas podróży do Atlanty w 1999 roku - informuje Times of Israel.

Portal wskazuje, że Netanjahu nie ma własnego samolotu; kancelaria czarteruje maszyny od państwowych linii lotniczych El Al, które są dostosowane do jego potrzeb. Rząd jest w trakcie zakupu rządowego samolotu dla premiera.

DOSTĘP PREMIUM