Prof. Kuźniar surowo recenzuje politykę zagraniczną PiS. "Dyplomatołki to za mało"

- Polityka zagraniczna realizowana przez najpierw Witolda Waszczykowskiego, a teraz Jacka Czaputowicza to dowód na to, że nieszczęścia chodzą parami - mówił w Poranku Radia TOK FM prof. Roman Kuźniar.
Zobacz wideo

Doradca byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego surowo zrecenzował politykę międzynarodową uprawianą przez rząd PiS. - Polityka zagraniczna realizowana przez Waszczykowskiego, a potem Czaputowicza to dowód na to, że nieszczęścia chodzą parami. Profesor Bartoszewski nie nazywałby ich ciepło "dyplomatołkami". To jest za mało, pewnie użyłby jakiegoś grubszego terminu. To konsekwencja tej podrzędności polityki zagranicznej do interesów partyjnych obozu rządzącego - ocenił profesor Roman Kuźniar z Instytutu Spraw Międzynarodowych UW. 

Konferencja bliskowschodnia - jakie efekty?

Karolina Lewicka pytała profesora Kuźniara o ocenę niedawnej konferencji bliskowschodniej w Warszawie. - To typowy przypadek błędnego postrzegania rzeczywistości. Nikt Polski nie chciał izolować, ani Polsce nie udało się wyjść z tej izolacji poprzez konferencję antyirańską. Zgadzam się z Tuskiem, że to usługa dla Waszyngtonu. Głęboko błędne było twierdzenie, że ta konferencja bliskowschodnia przyniesie jakieś rezultaty w sprawie pokoju na Bliskim Wschodzie. To był kapiszon dyplomatyczny, teatrzyk - mówił prof. Kuźniar. 

- Kara za nieprzyzwoitość, za brak wyobraźni i błędów przyszła natychmiast. Mam na myśli natychmiastowe pogorszenie stosunków polsko-izraelskich. Rząd Netanjahu nie jest w interesie Polski. On jest odbiciem lustrzanym władzy PiS - podkreślał Kuźniar. 

Konflikt polsko-izraelski, czyli koniec snu

Profesor Kuźniar wskazywał też na największej porażki tamtego wydarzenia. - To, co runęło podczas konferencji bliskowschodniej, to ten egzotyczny trójkąt Waszyngton-Tel Awiw-Warszawa, a to jest ten sen naszych dyplomatycznych Talleyrandów z bożej łaski. Mówiła już o tym kiedyś w swoim expose "miss disaster", czyli Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych w rządzie PiS. Próbowali to zrealizować i od razu wylecieli w powietrze - mówił profesor. 

Według byłego doradcy byłego prezydenta Komorowskiego, PiS w "sposób pokraczny i wypaczony" posługuje się polityką historyczną. - Bierze się to z tego, że oni nie wyciągają lekcji z historii. Próbują ją przerobić na pałkę, dzięki której będzie można utrwalić swoje panowanie. To teoria Jarosława Kaczyńskiego z lat 2005-7 kiedy mówił, że historia to jest ten instrument, który daje nam przewagę nad Niemcami - mówił prof. Kuźniar. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM