"Jeśli emeryt zdecyduje się na pierwsze dziecko...". Twitter komentuje obietnice, którymi sypał Jarosław Kaczyński

30-40 mld w skali roku - na tyle oszacował koszty wprowadzenia postulatów zgłoszonych przez Jarosława Kaczyńskiego premier Mateusz Morawiecki. Komentatorzy, którzy swoimi przemyśleniami dzielą się na Twitterze, są sceptyczni.

"Nie widzę tego w budżecie państwa. Czeka nas potężna nowelizacja ustawy budżetowej, bo mamy kilkadziesiąt miliardów złotych nowych wydatków. Jedni powiedzą impuls fiskalny przed spowolnieniem, inni nieodpowiedzialna polityka budżetowa przed spowolnieniem" - napisał Bartek Godusławski z "Dziennika Gazety Prawnej". Ironizował również, że "jeśli emeryt zdecyduje się na 1. dziecko to sporo w tym roku dostanie od rządu".

Wątpliwości wobec pokrycia kosztów wprowadzenia propozycji PiS wyraził również Robert Gwiazdowski: "Żeby prezes Kaczyński mógł coś komuś dać, premier Morawiecki musi to komuś odebrać - a są to ci sami ludzie".

W podobnym tonie pisał Konrad Piasecki: "To się szykuje taka licytacja na święto mikołajowe obietnice jakiej polskie kampanie jeszcze nie widziały... Dług publiczny i deficyty budżetowe zachwycone".

Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę na licytację, która odbywa się na linii władza - opozycja. "Jestem rozczarowana: liczyłam, że dostanę 1000 zł na każde dziecko, bo 500 zł na każde dziecko obiecała mi już Platforma i Robert Biedroń. Kto da więcej? I pamiętam, że PiS obiecał mi w 2015 roku 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku. Może prezes Kaczyński zapomniał o tym powiedzieć?" - napisała.

"Można mieć różne zdanie na temat @pisorgpl, ale jako jedyni proponują cokolwiek konkretnego (można się z tymi propozycjami oczywiście zgadzać lub nie) i jeszcze to realizują" - komentował z kolei Przemysław Bator. 

Jarosław Kaczyński na konwencji PiS zadeklarował wprowadzenie od lipca tego roku dodatku 500 plus również na pierwsze dziecko, "trzynastkę" dla emerytów, obniżenie podatków, a wręcz skasowanie PIT dla pracowników poniżej 26. roku życia. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM