Ewa Kopacz krytykuje zarobki w NBP: Tę ekipę charakteryzuje chciwość i pazerność

- Lekarz rezydent musiałby pracować 16 miesięcy, żeby zarobić tyle co pani Martyna Wojciechowska za jeden miesiąc - mówiła na antenie TOK FM była premier.

NBP ujawnił wstępną listę średnich zarobków swoich pracowników. Martyna Wojciechowska, szefowa Departamentu Komunikacji i Promocji, to najlepiej opłacana dyrektorka. Średnio co miesiąc otrzymywała prawie 50 tys. złotych brutto.

- Można by było przeliczyć to na pracę lekarza, lekarza stażysty, rezydenta. Rezydent musiałby pracować 16 miesięcy, żeby zarobić tyle co pani Martyna Wojciechowska za jeden miesiąc. Tę ekipę charakteryzuje chciwość i pazerność - mówiła w TOK FM Ewa Kopacz.

Zauważyła też, Martyna Wojciechowska zarabia dwa razy tyle co prezydent Polski. 

Nietaktowna postawa świętego Mikołaja

Była premier odniosła się też do ostatnich obietnic PiS dotyczących 500 zł na każde dziecko i 13. emerytury. - Cały PiS był przeciwko poprawce w 2016 roku, gdy PO mówiła, że trzeba dać 500 plus także na pierwsze dziecko i matce samotnie wychowującej dziecko -  przypomniała.

Pytała też, dlaczego akurat dziś mówimy o 13. emeryturze, skoro los emerytów ciężki jest od dawna. - Emeryci nadal płacą kilkaset złotych miesięcznie, a mieli mieć darmowe leki. Zabieg pozyskiwania elektoratu - tak to wygląda - stwierdziła.

 - To jest brak szacunku dla starszych osób, które powinny być zapewnione, że 13. emerytura będzie systematycznym wpływem dla każdego emeryta i rencisty. Nie można warunkować tego, że dziś dostanie, bo to rok wyborczy, a w następnym roku to będzie zależało od tego, jak będzie wyglądał nowy budżet - krytykowała Ewa Kopacz.

Bezczelnie ukradli nasz program

Była premier zapewniła, że Platforma Obywatelska swoich obietnic dotrzyma. - Czyli 500 plus na każde dziecko, też dla samotnej matki. Życzymy sobie też utrzymać 13. emeryturę, bo to był element naszego programu, który oni bezczelnie ukradli - mówiła na antenie TOK FM.

Zasugerowała też, że obietnice wyborcze mają odwrócić uwagę od doniesień "Gazety Wyborczej" na temat spółki Srebrna. - Jeżeli będzie kolejny odcinek taśm Kaczyńskiego, to mogą obiecać wszystko wszystkim, talon na samochód i wczasy na Majorce dla każdej rodziny - stwierdziła ironicznie.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM