Kacper Płażyński zarejestrował się jako bezrobotny. Dostał 20 tysięcy złotych na aktywizację zawodową

Z informacji trójmiejskiej "Gazety Wyborczej" wynika, że Kacper Płażyński, zarejestrował się jako bezrobotny. Młody polityk, kandydat PiS na prezydenta Gdańska, do niedawna pracował w państwowej Enerdze. Teraz otworzył własną kancelarię. I dostał na to 20 tysięcy złotych z urzędu pracy.
Zobacz wideo

Kacper Płażyński z PiS jesienią chciał zostać prezydentem Gdańska. Nie udało się. Z informacji „Wyborczej” wynika, że niedawno Płażyński zarejestrował się w Powiatowym Urzędzie Pracy w Gdańsku jako osoba bezrobotna, a następnie wystąpił o przyznanie dofinansowania na założenie działalności gospodarczej.

"Wyborcza" donosi, że warunkiem uzyskania pieniędzy była właśnie rejestracja jako bezrobotny, bo taka pomoc jest przyznawana na aktywizację zawodową dla osób mających problem ze znalezieniem pracy. Środki zostały Płażyńskiemu przyznane już po tym, jak... przegrał wybory prezydenckie.

Polityk dostał około 20 tysięcy złotych na otwarcie swojej kancelarii. Płażyński nie chciał odpowiedzieć na pytania "Wyborczej".

W oświadczeniu majątkowym złożonym w grudniu 2018 roku Płażyński napisał, że "ma oszczędności w kwocie 69,1 tys. zł oraz 1135 euro oraz jest właścicielem mieszkania o pow. 54 m kw. wartego 500 tys. zł". "Wyborcza" przypomina, że Kacper Płażyński od czerwca 2017 roku pracował w państwowej Enerdze. Zrezygnował z niej przed wyborami samorządowymi w ubiegłym roku. "Od maja 2018 r. pozostawał bez stałego zatrudnienia. Wolny czas poświęcał na działalność polityczną, głównie na prowadzenie kampanii wyborczej na urząd prezydenta Gdańska" - wylicza "Wyborcza". 

Kacper Płażyński do doniesień gazety odniósł się na Twitterze. "'Śledczy' Wyborczej odkrył, że prowadzę kancelarię adwokacką i legalnie dostałem dofinansowanie na swoją działalność gospodarczą. #JaCieNieMoge. Afera na miarę Wyborczej.
Dziękuję za reklamę" - napisał polityk. 

Nazwisko Kacpra Płażyńskiego często pojawia się w mediach.  Kilka dni temu komentował w TV Republiką wygraną Aleksandry Dulkiewicz w przedterminowych wyborach na prezydenta Gdańska.  Powiedział: "Ten tytuł przypadł jej przypadkiem. Nie sądzę, aby gdańszczanie wybrali ją w normalnych wyborach na tak odpowiedzialną funkcję". Za swoją wypowiedź przeprosił. 

Wysłuchaj archiwalnej debaty prezydenckiej przed ostatnimi wyborami w Gdańsku!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM