To Marek Suski zabrał tablicę PO "Układ Kaczyńskiego". Rzeczniczka PiS: Wiemy, jaki ma temperament

Karierę w internecie obiegło nagranie, na którym Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera Morawieckiego, zabiera sprzed drzwi klubu PO tablicę "Układ Kaczyńskiego". - Wszyscy wiemy, jaki jest Marek Suski, jaki ma temperament - tłumaczyła Beata Mazurek, rzeczniczka PiS.
Zobacz wideo

W poniedziałek sprzed siedziby klubu parlamentarnego PO-KO zabrano tablicę przedstawiającą powiązania pomiędzy m.in. prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, szefem CBA Ernestem Bejdą, szefem ABW Piotrem Pogonowskim, koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim oraz szefem gabinetu politycznego premiera Markiem Suskim. Jak informowało Centrum Informacyjne Sejmu, Kancelaria Sejmu wraz ze Strażą Marszałkowską wielokrotnie prosiła KP PO-KO o usunięcie tablicy, ponieważ została ona ustawiona bez odpowiedniej zgody; w poniedziałek tablica trafiła do depozytu Straży Marszałkowskiej.

We wtorek nowa tablica, z tą samą grafiką, stanęła przed siedzibą klubu PO-KO. 

Niezbyt długo postała. W środę po południu internet obiegło nagranie, na którym widać - najprawdopodobniej - Marka Suskiego, szefa gabinetu politycznego premiera Mateusza Morawieckiego, który... zabiera tablicę.

Posłowie PO na Twitterze okrzyknęli Suskiego mianem "złodzieja". 

O sprawę zapytano rzeczniczkę Prawa i Sprawiedliwości. Beata Mazurek nie zaprzeczyła, że to Marek Suski zabrał tablicę. - Wszyscy wiemy, jaki jest Marek Suski. Jaki ma temperament. Tablica była pomówieniami, kłamstwami. Ta tablica nie powinna tutaj stać i posłowie PO doskonale o tym wiedzą - mówiła Mazurek i po więcej odpowiedzi odesłała dziennikarzy właśnie do szefa gabinetu politycznego rządu PiS. 

Ustawienie tablicy w połowie lutego przez posłów PO-KO było reakcją na artykuł "Gazety Wyborczej", która opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

DOSTĘP PREMIUM