Polska i UE jednym głosem ws. Wzgórz Golan: Nie uznajemy władzy Izraela

Warszawa nie uznaje władzy Izraela nad Wzgórzami Golan i ma w tej sprawie takie samo stanowisko jak Unia Europejska - dowiedział się reporter radia TOK FM w polskim ministerstwie spraw zagranicznych.

W czwartek amerykański prezydent Donald Trump stwierdził, że nadszedł czas by Stany Zjednoczone w pełni uznały władzę Tel Awiwu nad tym okupowanym przez Izrael regionem.

Trumpa skrytykowały za to między innymi Damaszek, Moskwa, Teheran oraz Ankara.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w piątek w Brukseli, że UE podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie Wzgórz Golan. Unia Europejska nie uznaje zwierzchnictwa Izraela nad tym obszarem.

"Stanowisko UE jest dobrze znane i nie zmieniło się” - powiedział Tusk na konferencji prasowej po unijnym szczycie, poproszony o komentarz do czwartkowej deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa, że nadszedł czas, by uznać, iż Wzgórza Golan należą do Izraela.

Jak dowiedział się nasz reporter w MSZ, również Polska nie uznaje władzy Izraela nad Wzgórzami Golan i ma w tej sprawie takie samo stanowisko jak Unia Europejska.

Izrael zajął znaczną część Wzgórz Golan podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie wcielił je administracyjnie do swego terytorium; decyzja ta nie została nigdy zaaprobowana przez wspólnotę międzynarodową, a prawo do tego obszaru rości sobie Syria.

W 2017 roku ONZ przyjęła rezolucję, w której Izrael został skrytykowany za okupację Wzgórz Golan.

W trakcie kampanii wyborczej w Izraelu Benjamin Netanjahu podkreśla swe bliskie związki z administracją Trumpa i przedstawia je jako źródło wielkich korzyści dla kraju i osobisty sukces - pisze AFP. Już podczas pierwszego spotkania z prezydentem Trumpem w lutym 2017 roku Netanjahu - jak podaje Reuters - zabiegał o to, by USA uznały Wzgórza Golan za terytorium izraelskie.

DOSTĘP PREMIUM