Zalewska uspokaja, że zastrajkuje tylko 25 proc. szkół. Broniarz odpowiada: Nawet ponad 85 proc.

Dziś mają być znane wyniki referendum ws. strajku nauczycieli. - W niektórych województwach nawet 1200 szkół weszło w spór zbiorowy - powiedział w TOK FM szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. W sumie w całym kraju może ich być ponad 85 proc.
Zobacz wideo

Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego mówił w Poranku Radia TOK FM, że trwa liczenie głosów nauczycieli, którzy opowiedzieli się za strajkiem 8 kwietnia

- Z informacji z piątkowego wieczoru wynika, że szkół objętych sporem zbiorowym jest ponad 85 procent. Nauczycieli, którzy w referendum zadeklarowali gotowość strajkową, jest od 85 do 90 procent. Są województwa, w których tych szkół jest ponad 1200 - podkreślał, tłumacząc, że ZNP zespół szkół traktuje jako jedną jednostkę, mimo że może się w nim znajdować na przykład 7 szkół. 

Wicemin. edukacji przekonuje, że podwyżki były małe przez inflację. "Rok do roku 20 procent"

Prowadząca program Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że kompletnie rozmija się to z tym, co mówi minister edukacji Anna Zalewska. Według szefowej MEN w strajku może wziąć udział około 25 procent placówek oświatowych. 

- Tego rodzaju wypowiedzi tylko motywują nauczycieli, żeby w ten spór zbiorowy wejść. To są informacje, które mają się nijak do rzeczywistości - podkreślił gość TOK FM. 

Strajk nauczycieli. Co z egzaminami?

ZNP 8 kwietnia chce rozpocząć strajk, który ma trwać do odwołania. Może więc objąć zarówno egzaminy gimnazjalne, ósmoklasisty, jak i planowane na początek maja matury. Dziennikarka zaznaczyła, że minister Zalewska mówiła, iż resort jest gotowy do egzaminów i ma informację od dyrektorów szkół, że gdyby nawet doszło do strajku, to egzaminy zostaną przeprowadzone. - Moim zdaniem jest to informacja bardziej dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego, żeby się nie martwił, a nie informacja, która oddaje stan faktyczny. 

Broniarz: Pół miliona nauczycieli popiera strajk 8 kwietnia. A min. Zalewska apeluje: Bądźmy razem

Broniarz podkreślił, że nauczyciele nie mogą być wypożyczeni do innej placówki do przeprowadzenia egzaminów. - Pani minister powiedziała, że ściągnie nawet wolontariuszy, być może emerytów, być może nauczycieli z innej szkoły. Myśmy zwrócili na ten fakt uwagę Państwowej Inspekcji Pracy jeszcze w 2018 roku. Nauczyciel z jednej szkoły nie może być wypożyczony do drugiej, w sytuacji, gdy w tej szkole nie ma on żadnego stosunku pracy. Naszym zdaniem jest to omijanie litery prawa - tłumaczył Sławomir Broniarz. 

- Jeżeli nie ma egzaminów w danej szkole, to jest problem związany z naborem do szkoły wyższego stopnia. Jeżeli dojdziemy do porozumienia, to czas na ten egzamin może się znaleźć nie tylko w maju i czerwcu, ale także w późniejszym okresie - zaznaczył przewodniczący.

Strajk nauczycieli. Ile zarabia nauczyciel?

Przewodniczący wyjaśniał, że ZNP bardzo zaniepokoiła wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego: daliśmy wszystko, co mogliśmy. Zdaniem Sławomira Broniarza może być ona przygrywką do poniedziałkowych rozmów nauczycieli z przedstawicielami rządu. 

- Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego dzisiaj wynosi 3480 zł. Do tego może dostać dodatek stażowy w wysokości około 20 procent. Czyli pensja nauczyciela dyplomowanego brutto to około 4000 zł brutto - tłumaczył gość TOK FM, zaznaczając, że dodatek wychowawczy wynosi raczej nie więcej niż 120 zł, w zależności od samorządu. - Nauczyciel dyplomowany dostaje co miesiąc na rękę około 2700-2800 zł - podkreślił.

Rada Dzieci i Młodzieży krytykuje strajk nauczycieli. Wcześniej jej członkowie fotografowali się z minister Zalewską

Nauczyciele z ZNP domagają się 1000 zł podwyżki. Przewodniczący zaznaczył jednak, że pole do rozmów i przestrzeń do negocjacji jest zawsze. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

DOSTĘP PREMIUM