"Ma pan fory, bo jest pan z szefem Wiosny?" Karolina Lewicka przepytuje Krzysztofa Śmiszka z list jego partii

Krzysztof Śmiszek, "jedynka" Wiosny Biedronia w wyborach do Parlamentu Europejskiego z Dolnego Śląska i Opolszczyzny, odpowiadał w TOK FM na zarzuty o nepotyzm.
Zobacz wideo

Prowadząca Poranek Radia TOK FM, Karolina Lewicka, zwróciła uwagę na twitta szefa kancelarii premiera, Michała Dworczyka.

"Jedynką na liście Wiosny Biedronia do PE ma być Krzysztof Śmiszek. Wyobraźmy sobie sytuację dotyczącą partnerki czy konkubiny któregoś z liderów innych partii politycznych. Słyszycie ten hejt dotyczący nepotyzmu, etc.? A tu tylko cisza... Poprawność polityczna? hipokryzja? #Podwójne standardy" - napisał polityk. 

Dziennikarka przypomniała także, że "jedynką" Wiosny w Wielkopolsce jest Sylwia Spurek, partnerka Marcina Anaszewicza, szefa Instytutu Myśli Demokratycznej - fundacji założonej przez Roberta Biedronia. - Czy to nie jest problem? - pytała.

- Porozmawiajmy najpierw o kompetencjach. Myślę, że kompetencji w kontekście pracy w Parlamencie Europejskim mi nie brakuje. Jestem doktorem prawa europejskiego i wykładowcą akademickim - podkreślił gość TOK FM. 

Karolina Lewicka zwróciła jednak uwagę, że nikt nie kwestionuje jego kompetencji. - Chodzi o to, czy ma pan fory ze względu na to, że jest pan z szefem Wiosny? - zapytała.

Kłótnia Karoliny Lewickiej z Robertem Biedroniem. "Pan się denerwuje panie przewodniczący. To oznacza wyrzut sumienia"

- Fory będę miał, jeśli pozwolą mi na to wyborcy. Pan minister Dworczyk mocno się uaktywnił, bo jest akurat z tego regionu, więc będzie mnie szczypać na Twitterze i Facebooku. Śmieszy mnie szczególnie wypowiedź pana ministra Dworczyka, który jest z partii PiS, która akurat, kiedy mają władzę i mogą obsadzać różne stołki, nie wahają się i to robią - stwierdził oraz zaznaczył, że być może dyskusja na ten temat rozgorzała, ponieważ "to akurat para jednopłciowa weszła do polityki". - Wydaje mi się, że takie niezdrowe zainteresowanie niektórych akurat tutaj odgrywa dużą rolę - tłumaczył. 

- A może trzeba było wystartować z ostatniego miejsca? - podpowiadała dziennikarka. 

-  Wywalczyłem sobie pierwsze miejsce. Nasze struktury dolnośląsko-opolskie mnie do tego miejsca wskazały. Zdobyłem ich zaufanie i będę walczyć - podkreślił kandydat.

"Platforma Obywatelska też zaczynała z 11-proc. poparciem"

Lewicka pytała także Śmiszka o lansowaną przez Wiosnę koncepcję, że Polacy chcą się wyrwać z partyjnego duopolu, w którym istnieje tylko PiS i PO. - Sondaże, które obserwujemy, pokazują, że może to być błędna koncepcja. Albo polaryzacja sceny politycznej sprzyja rozkładowi głosów na dwa wielkie bloki, albo Polacy chcą tak, a nie inaczej głosować, i już - zaznaczyła. 

Kandydat Wiosny zupełnie się z tym nie zgodził. Podkreślił, że świadczą o tym reakcje osób podpisujących się pod jego listami poparcia. - Ten ogromny entuzjazm młodych ludzi pokazuje, że fałszywa jest teza, że są tylko dwa obozy. Zrobimy wszystko, żeby Polacy mieli szeroką ofertę. My odpowiadamy na potrzeby wyborców, którzy nigdy nie zagłosują na PiS czy Koalicję Europejską - tłumaczył, zaznaczając, że takich osób jest sporo powyżej 10 procent. - Jesteśmy przekonani, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego nasz wynik będzie oscylować w okolicy między 15 a 20 procent. Sondaże sondażami, ja widzę na ulicach ten entuzjazm - stwierdził i przypomniał, że Platforma Obywatelska też zaczynała w 2001 roku z 11 procentami poparcia. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj! Karolina Lewicka pytała też z Krzysztofa Śmiszka, dlaczego Wiosna nie ujawniła finansowania oraz o zarzucany przez nich innym partiom "recykling" polityków. 

DOSTĘP PREMIUM