Leszek Miller: Politycy Wiosny nie są żadnymi "świeżynkami" ani nie wzięli się z niepokalanego poczęcia

- Teza, że politycy partii Roberta Biedronia wzięli się z niepokalanego poczęcia i nigdy o niczym nie decydowali, jest fałszywa - ocenił Leszek Miller, były premier i kandydat Koalicji Europejskiej do europarlamentu, który był gościem Karoliny Lewickiej w Poranku TOK FM.
Zobacz wideo

Były premier pytany o słowa polityków Wiosny, którzy krytykują Koalicję Europejską m.in. za to, że wprowadza "stare ekipy" do Parlamentu Europejskiego, powiedział: "Z uporem godnym lepszej sprawy liderzy Wiosny sprawiają wrażenie, że wzięli się nie wiadomo skąd i nie mieli nigdy udziału w polityce. To jest nieprawda".

Przypominał, że w czasie kiedy był premierem, Krzysztof Śmiszek pracował w jego administracji, w biurze pełnomocnika ds. równego traktowania kobiet i mężczyzn. - Zresztą pani (Sylwii) Spurek również - dopowiedział. Przypomniał też, że przez cztery lata w Sejmie siedział niedaleko lidera Wiosny Roberta Biedronia. 

- Nie chcę sprawiać przykrości wielu moim kolegom i koleżankom, którzy dzisiaj są w Wiośnie i nie są żadnymi "świeżynkami". Jednak ta teza, która ma uwieść wyborców, że "my się wzięliśmy przed chwilą, jesteśmy z niepokalanego poczęcia i nigdy o niczym nie decydowaliśmy", jest po prostu fałszywa - ocenił stanowczo były premier.

Przypomnijmy, Miller startuje do PE z listy Koalicji Europejskiej, z miejsca drugiego w okręgu wielkopolskim.

500 Plus - za, a nawet przeciw?

Karolina Lewicka pytała byłego premiera o spójność Koalicji Europejskiej, która z jednej strony zapewnia, że nie zabierze Polakom świadczeń przyznanych przez Prawo i Sprawiedliwość, a z drugiej - słowami Katarzyny Lubnauer - przekonuje, że Polski nie stać na 500 Plus na pierwsze dziecko (szefowa Nowoczesnej zapowiedziała, że jej partia najprawdopodobniej zagłosuje przeciwko temu pomysłowi). 

- Mam nadzieję, że 6 kwietnia, kiedy odbędzie się pierwsza konwencja KE, to od tego czasu wszyscy, którzy zaangażowali się w ten projekt będą mówić podobnym głosem. W każdej kampanii to bardzo ważne, niezależnie od tego, czy ktoś to akceptuje, czy nie - stwierdził Miller. 

Co z brexitem?

Były premier był pytany również o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i wciąż nieznany scenariusz brexitu. - Nikt Wielkiej Brytanii nie wypychał z UE. Co więcej, mieli od początku szereg przywilejów, w tym m.in. układ z Cameronem, że nie muszą uczestniczyć w integracji europejskiej. Żyli jak "pączek w maśle", ale poddali się różnym demagogom i populistom, którzy mówili, że bez UE będzie lepiej. Teraz zobaczą - ocenił.

Według Millera, brexit to lekcja również dla polskich władz. - Ona pokazuje, co się dzieje z krajem, który wchodzi na tę niebezpieczną ścieżkę. Wielka Brytania jest teraz ośmieszona - stwierdził.

Zdaniem byłego premiera, nasz kraj powinien pogłębiać integrację europejską. - Polska zupełnie inaczej wygląda po 1 maja 2004 roku, dzięki funduszom unijnym i zmianom, które dzięki nim nastąpiły. Przed nami stoi teraz pytanie, czy chcemy być w centrum UE czy poza nią - mówił.

Miller zaznaczył, że ma wiele żalu do rządów, które po 2004 roku nie podjęły tematu przyjęcia euro. Kiedy Lewicka przypomniała, że znaczna część Polaków jest przeciwko euro, Miller odpowiedział: - Gdyby dziś jakaś ekipa próbowała przedstawić euro jako szansę, a nie zagrożenie, to udałoby się to zmienić.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM