Kaczyński ogłosił "piątkę plus" PiS. "Miał być gamechanger, wyszedł niewiele znaczący rebranding"

Nie "piątka" PiS, ale "piątka plus". Tak od dzisiaj partia rządząca ma mówić o swoich obietnicach - mówił w Gdańsku Jarosław Kaczyński. Politycy opozycji krytykują PiS, z kolei dziennikarze i publicyści oceniają, że to raczej kosmetyczna zmiana.

W sobotę od rana w mediach pojawiały się nieoficjalne informacje o rozszerzeniu tzw. "piątki Kaczyńskiego", czyli zbioru socjalnych obietnic PiS. Okazało się, że Jarosławowi Kaczyńskiemu w tym kontekście chodziło o dyrektywę dotyczą praw autorskich przyjętą w tym tygodniu przez Parlament Europejski. Prezes PiS mówił, że ostatnio poza Polską zapadła decyzja, która "w wolność godzi, a przynajmniej może godzić". - W tę wolność dzisiaj tak bardzo cenioną przez wszystkie pokolenia, a w szczególności przez młodsze pokolenie - wolność w Internecie, mówię o tzw. ACTA 2 - powiedział Kaczyński. - PiS dokona takiej implementacji dyrektywy o prawie autorskim, że wolność będzie zachowana; dlatego od dzisiaj nie będziemy mówili o "piątce", a "piątce plus"; ten plus to wolność – dodawał Kaczyński.

Po słowach prezesa PiS politycy opozycji prześcigają się w złośliwościach na Twitterze. Przypominają między innymi, że nadal nie wiadomo, gdzie znajduje się poszukiwany listem gończym Marek Falenta, główny bohater afery podsłuchowej.

Dziennikarz i publicyści także krytykują słowa prezesa PiS. - Czy to ten sam PiS, który chciał wywalić większość dziennikarzy z Sejmu, nie zniósł art. 212 KK, i nie pozwala zadawać pytań podczas konferencji Prezesa, teraz chce bronić Polaków przed cenzurą? - napisał Jacek Nizinikiewicz z "Rzeczpospolitej".

- Implementacja tzw. dyrektywy Acta2 bez zagrożenia dla wolności słowa to po prostu jej implementacja, czyli prezes PiS zapowiedział zwykłe wdrożenie przepisów, ale sprzedaje to jako obronę wolności. Takie obietnice to każdy może złożyć - skomentował Bartek Godusławski, dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej". 

- Porywające to rozszerzenie „piątki”. Kaczyński „dokona implementacji”. Zabawnie wyglądają wczorajsze i dzisiejsze wpisy PIS-owskich kelnerów, którzy to między innymi na TT pompowali - napisał na Twitterze Tomasz Lis z "Newsweeka". 

- Na konwencji PiS miał być gamechanger i rozszerzenie „piątki”. Skończyło się niewiele znaczącym rebrandingiem i jazdą po #acta2, a może raczej postawieniem na mocno fałszywy spin o tłamszeniu wolności w Internecie. Spin partii, która ma na koncie ustawy godzące w tę wolność - skomentował Tomasz Żółciak z "Dziennika Gazety Prawnej". 

- Podsumowanie propozycji PiS dziś mam krótkie: Kto spinem wojuje, czasami spinem ginie - napisał Michał Kolanko, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Na krytykę odpowiedział Paweł Szafernaker, sekretarz stanu w MSWiA. - Jak Jarosław Kaczyński przedstawił "Nową Piątkę PiS" to opozycja grzmiała, że nas na to nie stać. Jak przedstawił PLUS do tej piątki, który nic nie kosztuje, to też krytykują. Tymczasem Polacy od zawsze chcą wolności. Także tej wolności ekonomicznej i tej w internecie. I tylko PiS to gwarantuje! - napisał Szafernaker. 


 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM