Zbigniew Ziobro krytycznie o decyzji KE: Chciałbym zapytać Timmermansa, czy chce przywrócić procedurę, która chroniła sędziów złodziei

- Powołaliśmy Izbę Dyscyplinarną, która za zadanie ma stosować równą miarę wobec wszystkich obywateli, a nie inną miarę wobec tych, którzy uważają się za nadzwyczajną kastę - powiedział Zbigniew Ziobro pytany o wszczęcie wobec Polski postępowania o naruszenie prawa unijnego.
Zobacz wideo

W środę Komisja Europejska wszczęła wobec Polski postępowanie o naruszenie prawa unijnego, wysyłając pismo z formalnym zawiadomieniem. Sprawa dotyczy "nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów". KE zwróciła uwagę, że system ten nie gwarantuje niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Decyzję Brukseli krytykuje minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. - Powołaliśmy Izbę Dyscyplinarną, która ma za zadanie stosować równą miarę wobec wszystkich obywateli, a nie inną miarę wobec tych, którzy uważają się za nadzwyczajną kastę i tych, którzy są zwykłymi obywatelami - powiedział Zbigniew Ziobro.

Ziobro o sędziach przestępcach

Minister w rozmowie z dziennikarzami długo przytaczał przykłady sędziów, którzy mieli naruszać prawo. Wspomniał m.in. o sędzi, który "miał ukraść części do wiertarki i został uniewinniony przez Sąd Najwyższy". Powiedział, że za pośrednictwem dziennikarzy chciałby zadać pytanie wiceprzewodniczącemu KE Fransowi Timmermansowi, czy - kwestionując działanie Izby Dyscyplinarnej - "chciałby przywrócić poprzednią procedurę, które chroniły sędziów złodziei i sędziów przestępców".

Pytany zaś o zarzuty dotyczące braku bezstronności Izby Dyscyplinarnej i Krajowej Rady Sądownictwa (wybieranej przez Sejm), Ziobro powołał się przykład Niemiec. - Czy pan Timmermans wie, jak wybierani są sędziowie do sądów federalnych w Niemczech? Czy zgłosił w związku z tym zastrzeżenia? - pytał minister.

- O ile wiem, tam sędziów federalnych powołują wyłącznie politycy, a w polskiej radzie sądownictwa sędziów powołują przede wszystkim sędziowie, którzy mają większość. To prawda, że są wybierani przez Sejm, ale na tym kończy się wpływ Sejmu na tychże sędziów - przekonywał Ziobro.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM