Sprawa sędzi Aliny Czubieniak. KRS: Rozważymy możliwość odwołania ws. ukarania sędzi

Sędzia Alina Czubieniak z Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim została ukarana przez nową Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, ponieważ uchyliła areszt upośledzonemu 19-latkowi oskarżonemu o napastowanie nieletniej. Od wyroków dyscyplinarnych odwołania przysługują - poza osobą obwinioną, rzecznikiem dyscyplinarnym i ministrem sprawiedliwości - także KRS.
Zobacz wideo

W marcu, sędzia Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim została ukarana upomnieniem przez nową Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego za to, że uchyliła areszt upośledzonemu 19-latkowi, oskarżonemu o napastowanie nieletniej. Jak tłumaczyła, podjęła taką decyzję, bo mężczyzna był analfabetą, nie miał też obrońcy ani w prokuraturze, ani w sądzie I instancji. Później - ze względu na jego niepełnosprawność intelektualną - postępowanie umorzono, a mężczyznę skierowano na terapię.

W składzie, który orzekał o winie sędzi, byli: notariusz, radca prawny oraz tzw. "czynnik ludowy", czyli ławnik. Sędzię Czubieniak ukarali upomnieniem "w celu wychowawczym". 

- Jeszcze oficjalnego stanowiska Rady tutaj nie ma, ale jeżeli tyko zapoznamy się z tym orzeczeniem, a przede wszystkim uzasadnieniem, to Rada oczywiście rozważy możliwość złożenia odwołania w tej sprawie dyscyplinarnej pani sędzi - poinformował rzecznik KRS, Maciej Mitera.

Kolejny problem sędzi Czubieniak

Z kolei niedawno - po publicznej krytyce tego orzeczenia Izby Dyscyplinarnej w mediach przez sędzię Czubieniak - zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów podjął czynności wyjaśniające w sprawie ewentualnego uchybiania przez nią godności zawodu. Jak przekazywał rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab, czynności wyjaśniające dotyczą wypowiedzi sędzi Czubieniak dla m.in. portalu Onet.pl i "Gazety Lubuskiej" w związku z karą nałożoną na nią przez Izbę Dyscyplinarną SN.

- Sędzia Alina Czubieniak wyraziła publicznie opinię na temat toczącego się przeciwko niej postępowania dyscyplinarnego, a także wyraziła opinie dotyczące przebiegu tego postępowania na rozprawie przed Sądem Najwyższym dnia 22 marca 2019 r. oraz dokonała znieważających ocen dotyczących członków składu orzekającego w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - uzasadnił rzecznik dyscyplinarny sędziów.

Według rzecznika, sędzia Czubieniak w mediach miała m.in. mówić: "posiedzenie w SN to była jakaś tragifarsa", "skład sędziowski, w którym był notariusz, radca prawny i tzw. czynnik ludowy, czyli ławnik, w ogóle, mam wrażenie, nie rozumiał, o czym ja do nich mówię", "piątkowa rozprawa to było najbardziej żenujące wydarzenie w moim życiu zawodowym", "miałam wrażenie, że rozmawiam ze ślepym o kolorach albo z głuchym o muzyce", "kara upomnienia dla mnie to była klasyczna ustawka", "całe to posiedzenie tego sądu dyscyplinarnego w SN było dla mnie po prostu żenujące".

Jak podkreślił rzecznik dyscyplinarny sędziów, Alina Czubaniak mogła swoimi wypowiedziami naruszyć zakaz publicznego wyrażania opinii na temat toczącego się postępowania oraz stwarzania swoim zachowaniem nawet pozorów nierespektowania porządku prawnego, a także uchybić nakazowi strzeżenia powagi stanowiska sędziego i unikania wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabić zaufanie do jego bezstronności.

W ubiegłym tygodniu w wielu miastach Polski w jej obronie odbyły się spontaniczne manifestacje.

Czytaj także: Sędziowie z Lublina wyszli na ulicę. "W każdej chwili mogę się znaleźć w sytuacji sędzi Aliny Czubieniak"

Postępowanie przed TSUE

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej toczy się obecnie postępowanie ws. pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Najwyższy. Te dotyczą zdolności KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania: stania na straży niezależności sądów. 

W związku z toczącym się przed TSUE postępowaniem, w której stwierdza, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej. 

Zdaniem Macieja Mitery, rzecznika KRS Izba Dyscyplinarna spełnia wszystkie kryteria wymagane przez TSUE, aby uznać ten organ za sąd. - Status tych sędziów jest niezależny. Jako Krajowa Rada Sądownictwa oczywiście tylko przedstawialiśmy kandydatury. Natomiast sam wzorzec apolityczności organu, który został wyłoniony,  ma się tutaj nijak do późniejszej działalności tych sędziów - zaznaczał. 

Czytaj także: KE nie podobają się nowe "dyscyplinarki" wobec sędziów. "Izba Dyscyplinarna to narośl na Sądzie Najwyższym"

W marcu w unijnym Trybunale Sprawiedliwości odbyła się rozprawa w sprawie pytań Sądu Najwyższego. Podczas niej przedstawiciele polskich władz przekonywali, że KRS to organ niezależny, a wybór KRS w żaden sposób nie przekłada się na niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN.

Innego zdania byli pełnomocnicy reprezentujący Sąd Najwyższy. 23 maja opinię w tej sprawie wyda rzecznik generalny TSUE. Będzie ona wstępem do orzeczenia, które w TSUE najprawdopodobniej zapadnie pod koniec czerwca lub w lipcu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM