Dlaczego PiS przestał "grać kartą smoleńską"? "Okazało się, że oni nie są w stanie nic ugrać w tej sprawie"

W dziewiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej nie ma nowego raportu podkomisji smoleńskiej. Obchody rocznicy są w tym roku skromniejsze. Klimat polityczny wokół obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej wyraźnie się ochłodził. Komentatorzy TOK FM ocenili, że politycy PiS "instrumentalnie i cyniczne" przez lata wykorzystywali tę sprawę "do walki politycznej".
Zobacz wideo

Dziś obchodzimy dziewiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką. Jak zauważył Piotr Kraśko, choć pamięć o ofiarach będzie trwała w Polakach już zawsze, to klimat polityczny wokół tej tragedii mocno się ochłodził. - PiS rządzi trzy lata, tyle było emocji politycznych, opowieści o dochodzeniu do prawdy, teorii i nic. Na skalę zarzutów to jest to niezwykłe, jak upadła cała narracja o Smoleńsku – podkreślił gospodarz Poranka Radia TOK FM.

Czytaj także: Co z wrakiem samolotu rozbitego pod Smoleńskiem? "PiS nie zrealizował obietnicy, która ponoć była tak prosta"

Sławomir Sierakowski ocenił, że sprawa katastrofy była używana do "instrumentalnej walki politycznej". - I to w bardzo prymitywnym kształcie. Żadnego wraku nie sprowadzono, niczego nie udowodniono. Ta podkomisja nie wiadomo czy działa, czy nie. Przecież tam nie ma ani jednej osoby, która w życiu zajmowałaby się katastrofą lotnicza. To była składanka folkloru quasi-politycznego. To się rozpierzchło – mówił publicysta "Krytyki Politycznej" i "Polityki". Przypomnijmy, że od początku zespołem - a potem podkomisją - smoleńską kierował Antoni Macierewicz. Gdy polityk PiS został Ministrem Obrony Narodowej, to ciało zyskało na znaczeniu. Do ubiegłego roku w rocznicę katastrofy podkomisja na specjalnej konferencji prezentowała swoje ustalenia. W tym roku, takie wydarzenie nie jest planowane. 

Według Renaty Grochal z "Newsweeka", "nakręcanie teorii spiskowych" wokół katastrofy było od początku skrajnym cynizmem. - Kolejne obietnice PiS w tej sprawie zostały rozbite w puch. Kiedy partia Jarosława Kaczyńskiego doszła do władzy, to temat katastrofy został zdjęty z agendy. Okazało się, że oni nie są w stanie nic ugrać w tej sprawie. Nie przypominam sobie, żeby Antoni Macierewicz w sprawie wraku był Moskwie – oceniła dziennikarka.

Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej" dodał, że "10 kwietnia zostanie zapamiętany jako tragiczny dzień" bez względu na poglądy polityczne i ocenę tego wydarzenia.  - Jednak zapominamy, że to też dzień pamięci mordu katyńskiego. Nie podoba mi się, że ta rocznica schodzi na dalszy plan – powiedział dziennikarz. Piotr Kraśko wtrącił, że szybko zaczęto porównywać mord z 1940 roku z katastrofą lotniczą z 2010 roku. - To jest haniebne. Trzeba być niespełna rozumu albo być wybitnym cynikiem, żeby czynić takie porównania – opowiedział publicysta "Rz". Zdaniem Nizinkiewicza sprawa smoleńska jeszcze powróci, kiedy PiS przestanie rządzić. - Wtedy będzie próba powrotu do tego i grania na tej nucie. Nie wiem, co wymyśli PiS, żeby wytłumaczyć, że nic w tej sprawie nie zrobił w czasie swoich rządów, bo okazało się, że najważniejszą kwestią dla Jarosława Kaczyńskiego są po prostu pomniki – podsumowywał Nizinkiewicz.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

9. rocznica katastrofy smoleńskiej

Uroczystości państwowe z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz premiera Mateusza Morawieckiego; Marsz Pamięci zakończony przemówieniami prezydenta i prezesa PiS złożą się na obchody 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Politycy od rana są aktywni w sprawie rocznicy na Twitterze.

"Wspomnienie tamtego dnia ciągle przeszywa nas bólem. Tragedia smoleńska zraniła serce i duszę naszej Ojczyzny. Odebrała 96 Polek i Polaków, przedstawicieli naszego narodu" - napisał marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

"Dziewięć lat temu Rzeczpospolita utraciła swoich najlepszych synów i córki, którzy lecieli oddać hołd pomordowanym w Katyniu. Jesteśmy Im winni pamięć - o Nich samych, ale także o Ich spuściźnie i etosie. Pustki, która wtedy powstała w nas wszystkich, nie da się opisać słowami" - napisał premie Mateusz Morawiecki.

"Tamtego ranka, 10 IV 2010 roku, nad lotniskiem Smoleńsk-Północny opadła mgła. Zniknął w niej biało-czerwony tupolew. Nasi Rodacy zginęli. Prezydent RP, prof. Lech Kaczyński, jego Małżonka, wielu wspaniałych ludzi. Ziemia smoleńska pochłonęła kolejną porcję polskiej krwi" - napisano na oficjalnym profilu Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy

Także opozycja wspomina swoich polityków, którzy zginęli w Smoleńsku. 


 


 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM