"PiS popełnił potężny błąd". Wielowieyska uważa, że ignorowanie strajku nauczycieli zaszkodzi rządzącym

- Tak upokorzona grupa zawodowa na pewno będzie się czuła zmobilizowana do tego, żeby głosować przeciwko rządowi. I w tym sensie politycznie PiS popełnił potężny błąd, dopuszczając do wybuchu protestu na tak dużą skalę - oceniła w TOK FM Dominika Wielowieyska. Od tygodnia trwa strajk nauczycieli.
Zobacz wideo

Choć nauczycielski protest wkracza w drugi tydzień, to rządzący nie zmiękczają swojego stanowiska. Nie ma nowych propozycji płacowych. A to, co proponuje rząd, jest nie do zaakceptowania dla Związku Nauczycielstwa Polskiego. Największy nauczycielski związek apeluje o rozmowy z udziałem mediatora.

Według wielu komentatorów rząd obrał kurs na przetrzymanie i wyczerpanie strajkujących.

Dominika Wielowieyska skrytykowała w TOK FM stanowisko Prawa i Sprawiedliwości. - Rząd i tak jest już bardzo stratny z powodu tego strajku. Dlatego, że nie ustępując, zostawia olbrzymią grupę zawodową wściekłą i upokorzoną. A to nie będzie bez wpływu na wynik wyborów - oceniła w Poranku Radia TOK FM. Jak podkreśliła dziennikarka, upokorzenie nauczycieli będzie miało wpływ na wybory, choć wśród samych pracowników szkół i przedszkoli nie ma zapewne zbyt wielu wyborców PiS-u. - To nie zmienia faktu, że w tej grze chodzi bardziej o mobilizację przeciwników PiS. A tak upokorzona grupa zawodowa na pewno będzie się czuła zmobilizowana do tego, żeby głosować przeciwko rządowi. I w tym sensie politycznie PiS popełnił potężny błąd, dopuszczając do wybuchu protestu na tak dużą skalę - uważa Wielowieyska.

Strajk nauczycieli. Drugi tydzień

Strajk nauczycieli trwa od 8 kwietnia.  Początek drugiego tygodnia nauczycielskiego strajku zaczyna się od egzaminów ósmoklasistów, do którego ma przystąpić blisko 380 tysięcy uczniów.

MEN zapewnia, że sprawdzian wiedzy powinien się odbyć bez większych przeszkód. O 9 mają się zacząć egzaminy z języka polskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM