Ryszard Petru przerażony "testem przedsiębiorcy". "To rozwiązanie bolszewickie"

- Mateusz Morawiecki przejdzie do historii jako człowiek, który rozłożył polskie finanse publiczne na łopatki - ocenił w Poranku Radia TOK FM Ryszard Petru. Zdaniem przewodniczącego koła poselskiego Teraz! rząd będzie "zmuszał" obywateli do pracy na etacie. Bo to korzystniejsze rozwiązanie... dla budżetu państwa. Stąd tzw. "test przedsiębiorcy".
Zobacz wideo

Ryszard Petru komentował ostatnie gospodarcze propozycje rządu Mateusza Morawieckiego, między innymi likwidację OFE. - To nie jest ciułanie, tylko przykręcanie śruby. Skok na OFE to nie sztuczka, tylko zamach na nasze oszczędności. To 15 procent to nie jest opłata przekształceniowa tylko haracz. Widać, że od razu nie było pieniędzy na finansowanie piątki Kaczyńskiego - komentował lider koła poselskiego Teraz!. 

"Test przedsiębiorcy mnie przeraża"

Polityk odniósł się też do zaprezentowanego w Wieloletnim Planie Finansowym, pomysłu dotyczącego  "testu przedsiębiorcy". - Rząd będzie oceniał, jeżeli ktoś ma jednego głównego kontrahenta, do którego wystawia faktury, to czy przypadkiem nie jest etat. I jeśli fiskus zawyrokuje, że tak, to wymusi płacenie składki ZUS bez limitu i wyższe podatki - analizował Petru.

Jak podkreślił, pomysł go "przeraża". - Powiem pani, jak będą to oceniali. Im bardziej będzie brakowało kasy w budżecie, tym bardziej będą zmuszali ludzi do pracy na etacie. A nie zawsze się to opłaca. Firmy mogą bankrutować. To już jest bolszewickie, żeby urzędnik skarbowy decydował, kim my jesteśmy. Przedsiębiorcami czy etatowcami - argumentował Ryszard Petru. 

Warto podkreślić, że do pomysłu "testu przedsiębiorcy" sceptycznie podchodzi minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz. - Myślę, że o teście będziemy jeszcze dyskutować. Ja na pewno będę osobą, która będzie racjonalizować to podejście - mówiła Emilewicz w rozmowie reporterem TOK FM.  

"Morawiecki zadłuży Polaków tak jak Gierek"

Ryszard Petru wyliczał, że rząd powinien szukać oszczędności na innych polach. - Osoby zamożne nie powinny otrzymywać 500 plus, to jest oszczędność około 5 mld złotych. Prosta rzecz, zgłoszę taką poprawkę - zapowiedział lider Teraz!. Jego zdaniem obietnica wypłaty pieniędzy na pierwsze dziecko powinna zostać zmieniona. - Zamiast 500 zł na pierwsze dziecko, wypłacić 250. To starczyłoby na podwyżki dla nauczycieli. Brak perspektyw na podwyżki dla nich wynika z tego, że rząd rozdał pieniądze, których nie ma. Za te pieniądze z tzw. piątki Kaczyńskiego można byłoby wybudować 1000 km dróg ekspresowych - podkreślał Petru. 

Według lidera Teraz! Mateusz Morawieckie przejdzie do historii jako człowiek, "który rozłożył polskie finanse publiczne na łopatki". - Morawiecki tak zadłuży Polaków, jak zadłużył nas tylko Edward Gierek - ocenił Ryszard Petru. 

Polityk odniósł się też do środowej konferencji Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS zaproponował PO i Kukiz'15 podpisanie deklaracji, że w Polsce nie zostanie wprowadzona waluta euro, "zanim gospodarczo nie dogonimy zachodu". - Jarosław Kaczyński straszy, bo w sondażach wyszło, że Polacy są przeciwko. We wszystkich krajach, które ostatnio przyjęły euro, ludzie są z tego zadowoleni - podkreślał Petru. 

- Wprowadzenie euro dla Polski byłoby dobre. Ceny wcale nie wzrosną. Apeluje, nie słuchajcie państwo osoby tak niekompetentnej w sprawach gospodarczych, jak Kaczyński - podsumował Ryszard Petru. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM