Dr Sylwia Spurek: Mateusz Morawiecki miał być technokratą, a przesuwa się w stronę Antoniego Macierewicza 2.0

Dr Sylwia Spurek, "jedynka" Wiosny w woj. wielkopolskim, komentowała w TOK FM wypowiedź premiera o polskich sędziach. - Niewiarygodne, że można takie porównania stosować wobec sędziów w Polsce! To jest naruszenie dóbr osobistych - podkreśliła.
Zobacz wideo

Dr Sylwia Spurek, "jedynka" Wiosny Roberta Biedronia w wyborach do Parlamentu Europejskiego z Wielkopolski, odniosła się w Poranku Radia TOK FM do wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego na temat sędziów.

Podczas wizyty w Nowym Jorku premier porównał zmiany wprowadzane przez rząd PiS w wymiarze sprawiedliwości do powojennych rozliczeń we Francji, z kolaborantami z państwa Vichy, które współpracowało z III Rzeszą. Premier Morawiecki stwierdził także, że Polska po 1989 roku była „krajem zdobytym” przez postkomunistów. Szef rządu mówił też, że duża część polskiego systemu sprawiedliwości jest skorumpowana.

- Niewiarygodne, że można takie porównania stosować wobec sędziów w Polsce! W konkretnych indywidualnych sytuacjach to jest naruszenie dóbr osobistych. Oni mogą dochodzić roszczeń z tym związanych - podkreśliła dr Spurek. 

Prowadzący program Piotr Kraśko zaznaczył, że średnia wieku sędziów w Polsce to 41 lat. Pytał więc, jak tak młode osoby mają się odnaleźć w świecie, który premier opisuje tak jakby wszyscy oni "siedzieli gdzieś w początkach PRL-u i otrzymywali nominację za czasów Bolesława Bieruta".

Kraśko zszokowany "donosem" Morawieckiego na Polskę: Niezwykłe słowa. Premier opowiada tak złe słowa o swojej ojczyźnie

- Mam wrażenie, że premier Mateusz Morawiecki z osoby, która miała być technokratą i menadżerem, coraz bardziej przesuwa się w kierunku, przepraszam, Antoniego Macierewicza 2.0. Nie odnosi się kompletnie do faktów - mówiła, tłumacząc, że chciałaby, aby ktoś z PiS powiedział, kogo z sędziów dotyczyła ocena premiera. - Sędziowie, którzy orzekają w tym momencie, to nawet biologicznie trudno, aby do nich się odnosiła ta wypowiedź. Trudno to nawet komentować - stwierdziła Sylwia Spurek.

Strajk nauczycieli trwa

Kandydatka Wiosny na europosłankę mówiła w TOK FM, że popiera strajk nauczycieli. Protest trwa od 17 dni. Związkowcy z ZNP nie wezmą udziału w mającym odbyć się w piątek (26 kwietnia) okrągłym stole dotyczącym oświaty, który chce zorganizować premier Morawiecki. 

- Powiedziałabym nauczycielom: wytrwajcie. Ale mam poczucie, że nie mam prawa oczekiwać od nich heroizmu. Oni ponoszą choćby konsekwencje finansowe (według rządu za czas strajku nie powinni mieć wypłaconej pensji - red.). Ale też na pewno martwią się o swoich podopiecznych - podkreśliła Spurek.

Polityczka komentowała także wypowiedź kandydata PiS do PE Patryka Jakiego. Wiceminister sprawiedliwości porównał jedną z grup nauczycieli do żołnierzy Wehrmachtu. - Politycy muszą z ogromną odpowiedzialnością wypowiadać komentarze i oceny. Nie można używać takich porównań. To wpisuje się w klimat komentowania strajku nauczycieli. To jest lekceważenie aż do pogardy, aż do szczucia na nauczycieli poprzez mówienie, ile to oni nie zarabiają. Pokazywanie, że nie zasługują na szacunek, że to nie jest zawód prestiżowy - zaznaczyła dr Sylwia Spurek.

Czego brakuje PO-KO?

Piotr Kraśko pytał także kandydatkę o to, czego brakuje PO-KO, a ma to Wiosna Roberta Biedronia. 

Dr Sylwia Spurek wymieniała: możliwość legalnego przerywania ciąży, dostęp do antykoncepcji, przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet oraz możliwość zawierania małżeństw jednopłciowych. 

- Obserwując działania rządu PO-PSL i PiS, to nie są elementy, które były priorytetem - podkreśliła. 

Dziennikarz zaznaczył, że nie było poparcia społecznego np. dla związków partnerskich, ale społeczeństwo się zmienia. - Może nie ma co wracać do przeszłości? - pytał. 

- Nie możemy patrzeć na to, czy większość Polaków jest za tym, musimy patrzeć za tym, że to jest prawo do rodziny. My mówimy: tylko równość. 

Podkreśliła, że "nie bardzo jest w stanie wyobrazić sobie połączenie przed wyborami jesiennymi". 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy nauczyciele powinni klasyfikować uczniów przed maturami?
  • czy prymas Wojciech Polak mógłby prowadzić mediacje między nauczycielami a rządem?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM