"Program 'Konie Minus' w stadninie w Michałowie": sprzedaż spadła aż czterokrotnie. Poseł Brejza publikuje pisma z resortu rolnictwa

Jedne z najbardziej znanych na świecie stadnin koni arabskich - w Janowie Podlaskim i Michałowie - boleśnie odczuły rządy Prawa i Sprawiedliwości. Po zmianie szefów obu spółek, której dokonał resort rolnictwa, stadniny wpadły w tarapaty. Ministerstwo informuje, że Michałów sprzedaje cztery razy mniej koni niż jeszcze w 2016 roku.
Zobacz wideo

Poseł Krzysztof Brejza zapytał o sytuację w stadninach koni arabskich resort rolnictwa. Odpowiedzi opublikował dziś na Twitterze. "PiSowski program „Konie Minus” w stadninie Michałów: „4 krotne zmniejszenie sprzedaży wyhodowanych koni w stosunku do 2016”??(odpowiedź KROW). W Janowie podobno przyczyną upadku stadniny jest susza????? #WielkiWybór" - napisał poseł Platformy Obywatelskiej.

Wyniki stadniny w Michałowie pokazują, jak bardzo pogorszyła się kondycja spółki. W 2015 roku stadnina netto miała wynik finansowy w wysokości 2 mln 362 tys. zł zysku; w 2016 ponad 1 mln 736 tys. zł zysku, a w 2017 - niewiele ponad 921 tys. zł zysku. Jak czytamy w piśmie ujawnionym przez posła Brezję: "Przyczyną aktualnej sytuacji finansowej spółki jest znaczne ograniczenie (ponad 4-krotne zmniejszenie w stosunku do 2016) sprzedaży koni wyhodowanych w spółce".

Słabą kondycję stadniny w Janowie Podlaskim resort tłumaczy niekorzystną aurą. 'Należy zwrócić uwagę, że sytuacja w SK w Janów Podlaski związana jest z ogólną sytuacją w rolnictwie w 2018 r. i jest głownie efektem niespotykanej od lat suszy" - czytamy w piśmie ministerstwa rolnictwa, w którym zwrócono uwagę na to, że stadniny - jako spółki skarbu państwa - nie mogą być beneficjentami programu rekompensat, które wypłacano rolnikom poszkodowanym przez susze.

"Dobra zmiana" nie dla polskich koni arabskich

Polska hodowla koni arabskich była przez lata powodem do dumy. I źródłem pokaźnych wpływów dla budżetu, bo za najpiękniejsze zwierzęta płacono setki tysięcy euro.

Dobra passa skończyła się po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości. Ministerstwo rolnictwa, którym kierował wtedy Krzysztof Jurgiel, szybko zmieniła władze najbardziej znanych stadnin. Wtedy prace stracił m.in. Jerzy Białobok, który kierował stadniną w Michałowie.

Po roszadach kadrowych drastycznie spadły ceny sprzedawanych koni oraz ich liczba.

- Nasi zagraniczni kontrahenci nie mogli zrozumieć, jak można było dokonać tak gwałtownego zwrotu w procesie hodowli i promocji koni arabskich, który szedł tak dobrze. To było przecież chlubą krajową. Nie przeszkadzało to ani komunistom, ani stalinistom, żadnemu systemowi to nie przeszkadzało. W każdym sprawdzało się bardzo dobrze - mówił Jerzy Białobok, podczas ubiegłorocznego Narodowego Pokazu Koni Arabskich, który odbył się w Warszawie.

Wyniki finansowe jasno pokazują, że prestiżowe przez lata stadniny mają poważne kłopoty. "Zarząd Spółki w dniu 26.09.2018 wysłał do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa pismo informujące o trudnej sytuacji Spółki oraz o możliwości wystąpienia ewentualnego zagrożenia utraty płynności. Obecnie, w wyniku działań podejmowanych przez Zarząd, między innymi w wyniku sprzedaży koni oraz sprzedaży zboża (produkcja towarowa), funkcjonowanie Spółki nie jest zagrożone" - napisał prezes stadniny w Janowie Podlaskim, w odpowiedzi na pytania reporterki TOK FM.

W piśmie zamieszczono też zestawienie dotyczące finansów. W 2015 roku stadnina netto miała wynik finansowy w wysokości 3 mln 200 tys. zł zysku; w 2016 - 81 tys. zł zysku, a w roku 2017 -  1 mln 640 tys. zł straty.

DOSTĘP PREMIUM