Ustawa 447 - to przed nią chce Polskę zabezpieczać Mateusz Morawiecki. O co w niej chodzi?

Premier Mateusz Morawiecki zapowiada, że rząd przyjmie prawo, które zabezpieczy Polskę przed jakimikolwiek roszczeniami związanymi z II wojną światową. W ten sposób rząd odnosi się do tzw. ustawy 447, która zdaniem przedstawicieli prawicy zmusi Polskę do wypłaty Żydom odszkodowań.
Zobacz wideo

Przeciwko amerykańskiej ustawie 447 od tygodni protestują skrajnie prawicowe środowiska. Prawo i Sprawiedliwość, któremu w obecnej kampanii wyrosła niewielka konkurencja po prawie stronie, czyli Konfederacja, próbuje zabrać głos w dyskusji nad rzekomymi roszczeniami wobec Polski. W tej sprawie wypowiadał się zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Próbuje się stwierdzić, że Polska ma w związku z II wojną światową jakieś zobowiązania finansowe. Otóż, tak, są zobowiązania finansowe - wobec Polski i wobec Polaków, a Polska żadnych zobowiązań nie ma - mówił Kaczyński. 

Na razie jednak nie wiadomo, czy w ogóle jakikolwiek projekt trafi do Sejmu. Od początku kadencji w parlamencie działa zespół, który miał wypracować podstawy prawne do wypłaty reparacji Polsce. Po czterech latach działania, przewodniczący zespołu Arkadiusz Mularczyk podaje jedynie kolejne, coraz wyższe kwoty, które Niemcy mają nam być winni. Wczoraj prezes Kaczyński mówił już o bilionie złotych.

Premier Mateusz Morawiecki, nawiązując do ustawy 447, deklarował przyjęcie rozwiązań prawnych, które mają być odpowiedzią na "jakiekolwiek roszczenia z jakiejkolwiek strony". Tyle że Stany Zjednoczone, a konkretnie ambasador Georgette Mosbacher tłumaczyła niedawno w publicznym radiu, że ustawa 447 o restytucji mienia pożydowskiego w krajach Europy po II wojnie światowej ma służyć jedynie przygotowaniu jednorazowego raportu w tej sprawie.

- To raport, który ma służyć jedynie poinformowaniu o tym, co kraje zrobiły w sprawie restytucji mienia. Nie mówi o tym, co powinny zrobić, ani czego nie zrobiły. Nie mówi też o pieniądzach - mówiła ambasador USA. Ów raport powinien być gotowy jesienią. 

Ustawa 447. Co w niej jest?

Ustawa występująca pod skrótem JUST - Justice for Uncompensated Survivors Today - została podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa w maju 2018 roku. Ustawa ta została zarejestrowana w bazie aktów prawnych pod numerem 447. Jednomyślnie przyjął ją zarówno Senat, jak i Izba Reprezentantów - przez aklamację. 

Sama ustawa jest krótka - liczy półtorej strony, a z jej treścią można się zapoznać na stronach Kongresu. Mówi ona, że sekretarz stanu ma 18 miesięcy na przygotowanie raportu na temat stanu prawnego i działań podjętych w celu restytucji dzieł sztuki i prywatnego majątku przejętego siłą, skradzionego czy oddanego na skutek groźby w czasie Holokaustu. Raport ma dotyczyć 46 państw (w tym Polski), które w 2009 roku przyjęły Deklarację Terezińską. Znalazło się w niej m.in. wezwanie, "by tam, gdzie nie zostało to skutecznie osiągnięte, zostały podjęte wszelkie możliwe starania na rzecz restytucji byłego żydowskiego wspólnotowego i religijnego majątku w drodze albo restytucji in rem albo rekompensaty". 

Co ważne jednak, ustawa JUST nie przewiduje żadnych sankcji czy jakichkolwiek konsekwencji wobec krajów, które nie spełniły wszystkich zapisów deklaracji. 

Mimo to kilka dni temu poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski przedstawił przed Białym Domem projekt ustawy, która ma zakazywać podejmowania jakichkolwiek działań, które miałyby zmierzać do zaspokojenia roszczeń dotyczących tzw. mienia bezdziedzicznego. Jak twierdzi polityk, ma to być zabezpieczenie przed roszczeniami wynikającymi właśnie z ustawy 447. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM