Michał Boni broni Leszka Jażdżewskiego: Kościół instytucjonalny w Polsce nie odrobił lekcji oświecenia

Zdaniem Michała Boniego, eurodeputowanego i kandydata KE na kolejną kadencję w PE, na niezależnie od tego, co Leszek Jażdżewski powiedziałby podczas wystąpienia poprzedzającego wykład Donalda Tuska na UW, PiS stwierdziłby, że
"nie pasowało to do tego spotkania". - To jest element gry manipulacyjnej, którą PiS zawsze stosuje - stwierdził gość TOK FM.
Zobacz wideo

Prowadząca Poranek Radia TOK FM, Dominika Wielowieyska, pytała Michała Boniego obecnego eurodeputowanego oraz kandydata Koalicji Europejskiej na kolejną kadencję w PE o jego ocenę wystąpienia Leszka Jażdżewskiego. Redaktor naczelny "Liberte!" wystąpił na Uniwersytecie Warszawskim przed przewodniczącym Radu Europejskiej Donaldem Tuskiem. Mówił m.in. o tym, że "Kościół katolicki w Polsce obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i wpływy stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu (...) zaparł się Chrystusa, zaparł się Ewangelii". 

- Mamy problem z Kościołem katolickim w Polsce. Jako całość Kościół instytucjonalny w Polsce nie odrobił lekcji oświecenia. Jest poza soborem. Jest poza myśleniem w kategoriach wolności, równości i braterstwa. To trzeba dzisiaj jasno powiedzieć - podkreślił kandydat KE do europarlamentu.

Wielowieyska zwróciła uwagę, że słowa Jażdżewskiego miały kontekst polityczny i zdaniem wielu komentatorów uważa konfrontację z Kościołem w takiej formie, jaką zaproponował publicysta, za błąd, który zaszkodzi KE w kampanii. Bo obóz rządzący wystąpienie Jażdżewskiego "zapisał na konto" Koalicji Europejskiej. 

- Gdyby Leszek Jażdżewski mówił o rolnictwie i przy okazji powiedział coś złego o PiS, tak samo Prawo i Sprawiedliwość powiedziałby, że to nie pasuje do tego spotkania. To jest element gry manipulacyjnej, którą PiS zawsze stosuje. Żyjemy w wolnym kraju i mamy swobodę wypowiedzi - podkreślił Michał Boni.

Leszek Jażdżewski o Kościele i swoim wystąpieniu na UW: Prawda zabolała tych, których zaboleć powinna

Wystąpienie Leszka Jażdżewskiego. Platforma odwraca głowę?

Gospodyni Poranka Radia TOK FM zwróciła uwagę na to, że po piątkowym wystąpieniu publicysty "Liberte!", PO atakowana jest nie tylko przez rządzących, ale też przez Roberta Biedronia. Lider Wiosny stwierdził, że wystarczyło, by ktoś powiedział prawdę o Kościele, aby Platforma Obywatelska zaczęła się dystansować od Jażdżewskiego. Wielowieyska podkreśliła, że Donald Tusk nie nagrodził przemówienia publicysty brawami i chyba nie wiedział jak zareagować. 

- Być może. Nie patrzyłem, siedziałem dwa rzędy dalej. Mnie Leszek Jażdżewski nie przeszkadzał. Wekslowanie dyskusji na temat tego, co on powiedział, to jest odwracanie kota ogonem, a nie skupianie uwagi na bardzo ważnych rzeczach, które powiedział Donald Tusk podczas swojego wystąpienia - skomentował europoseł. 

Zatrzymanie Elżbiety Podleśnej

Aktywistka, Elżbieta Podleśna, została w poniedziałek zatrzymana przez policję o 6 rano. Jej dom został przeszukany, a sprzęt elektroniczny zabrany. Kobieta usłyszała zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła  m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach plakatów oraz nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy. Podleśna spędziła na komendzie kilka godzin; nie przyznała się do winy.

Elżbieta Podleśna z zarzutem obrazy uczuć religijnych. Chodzi o Maryję z tęczową aureolą

- Nie wiem, czyje uczucia religijne to obraziło. Może pana ministra Joachima Brudzińskiego, ale wtedy powinien skorzystać z indywidualnej ścieżki, a nie używać całej maszyny państwowej (...) - stwierdził eurodeputowany i kandydat Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego Michał Boni.

Jak ocenił, stworzenie wizerunku Matki Boskiej z tęczową aureolą nie narusza uczuć religijnych. Nie była więc konieczna interwencja państwa. - Uważam to za zadanie skandaliczne. Policja w wielu sytuacjach powinna reagować wtedy, kiedy pojawia się mowa nienawiści albo łamane jest prawo i atakowani są ludzie za  swoje poglądy - mówił, przypominając, że do tej pory nie postawiono zarzutów osobom, które powiesiły na szubienicach portrety posłów do PE.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM