Robert Biedroń odpowiada na wpis Kukiza. "Pawle, trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść"

Paweł Kukiz nie kryje krytyki dotyczącej zapowiedzianego przez Roberta Biedronia projektu usunięcia z Kodeksu karnego artykułu o obrazie uczuć religijnych. Lider Wiosny odpowiada i przypomina "starą maksymę artystów".
Zobacz wideo

Robert Biedroń odniósł się w Poranku Radia TOK FM do poniedziałkowego zatrzymania Elżbiety Podleśnej. Kobieta usłyszała zarzut obrazy uczuć religijnych. Chodzi o sprawę rozklejania w Płocku plakatów z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczą wpisaną w aureolę. 

Czytaj także: Donald Tusk o zatrzymaniu Elżbiety Podleśnej: nie mieści mi się to w głowie

- Dzisiaj jest tak, że w obronie Elżbiety Podleśnej stoją politycy, którzy przez lata tolerowali funkcjonowanie artykułu 196 ws. obrazy uczuć religijnych. Ba, sprzeciwiali się jego zniesieniu. Teraz ochoczo korzystają z tego politycy PiS i służby - komentował Robert Biedroń. 

W tym kontekście lider Wiosny stwierdził, że jego ugrupowanie "chce się ścigać o obronę demokracji od a do z". - Przed nami jest cywilizacyjny wybór. Musimy wybrać polityków, którzy uporządkują nasz kraj, na przykład rozdzielą państwo od Kościoła. Nie wierzę, że zrobi to PO, które klękało i klęczy przed biskupami, a PiS oczywiście robi to jeszcze bardziej - podkreślał lider Wiosny. 

We wtorek (7 maja) Biedroń zapowiedział, że jego partia złoży na jesieni projekt nowelizacji Kodeksu karnego znoszącej art. 196 dot. obrazy uczuć religijnych. - Tak, by w Polsce nikt już nie był ścigany dlatego, że jacyś talibowie próbują na tym zbijać kapitał religijny czy polityczny - mówił w Bielsku-Białej Biedroń.

Na te słowa na portalu społecznościowym zareagował Paweł Kukiz. Padły w nim słowa między innymi o chodzeniu "z ping-pongiem w ustach i wyćwiekowanej obroży". - Większość wpisu jest tak obrzydliwa, że nie zamierzam jej cytować. Choć na końcu Kukiz napisał, że "jeśli pana uraziłem to już z góry przepraszam lecz trudno mi pohamować emocje samemu będąc urażonym" - mówił prowadzący Poranek Radia TOK FM Piotr Kraśko, pytając Biedronia o ten wpis. 

- Paweł jest moim kolegą. Jednak jest taka stara maksyma artystów, że trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Chyba w tym przypadku jest adekwatna. Pawle, trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny - odparł lider Wiosny. 

"Samo połączenie to za mało"

Robert Biedroń mówił także, że to "dziennikarze próbują go wepchnąć w ramiona Koalicji Europejskiej".
- Wiosna powstała 4 lutego, do tej daty żadne sondaże nie dawały (opozycji - red.) szans na wygraną z PiS. Teraz dzięki temu, że jest Wiosna i Koalicja Europejska, to możemy odsunąć PiS od władzy - ocenił lider Wiosny. Jak dodawał, w polityce "dwa plus dwa nie daje cztery". - Łączne poparcie dla wszystkich partii w ramach KE wynosi 35-38 proc. w porywach, a w 2015 roku poparcie dla tych partii wynosiło 44 procent. Wynika z tego, że po zjednoczeniu jest mniej. Samo połączenie to za mało. Ludzie oczekują czegoś więcej - podkreślał Biedroń. 

Lider Wiosny krytykował też wizję Europy, którą ma Jarosław Kaczyński. - Kiedy on przytula się do Europy, to pytam, czy on chce takiej Europy, jaką jest teraz Polska. W jego wizji Europy ludzi zatrzymuje się i aresztuje za wolność poglądów. Czy Unia Europejska ma wyglądać tak, że kobiety nie będą miały prawa decydować o swoim zdrowiu? Ja takiej Europy nie chcę - podkreślał Robert Biedroń. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM