Brudziński przekonuje, że w zatrzymaniu Podleśnej nie chodziło o tęczę. "Wielokrotnie sam tęcze publikowałem"

Joachim Brudziński, szef resortu spraw wewnętnrzych, powiedział, że w obrazie Matki Boskiej stworzonym przez Elżbietę Podleśną nie przeszkadzała mu jej tęczowa aureola. - Od Księgi Rodzaju wiadomym jest, że tęcza jest znakiem przymierza boga z człowiekiem - stwierdził.
Zobacz wideo

Minister Joachim Brudziński, po uroczystym otwarciu pierwszego odcinka S6 od Goleniowa do Nowogardu na Pomorzu Zachodnim, przekonywał w rozmowie z reporterem TOK FM, że zatrzymanie przez policję Elżbiety Podleśnej było w uzasadnione, ponieważ jej działania miały znamiona przestępstwa. 

- Profanacji i obrazy uczuć religijnych. Na czym to polegało? Nie na tym, że pani Elżbieta Podleśna wymyśliła sobie kreację artystyczną. Tylko że święty wizerunek w naszym kraju, wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, święty nawet dla ludzi niewierzących, był naklejany na przenośne toalety, był naklejany na śmietniki, był rozrzucany wokół świątyni. Wolność pani Podleśnej kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - mówił szef resortu spraw wewnętrznych i administracji. 

Na pytanie, czy ministrowi nie przeszkadzała wpisana w aureolę Matki Boskiej i Dzieciątka tęcza, kandydat PiS od europarlamentu odwołał się do zamieszczanych przez siebie postów w mediach społecznościowych.

- Proszę zerknąć na mój profil. Wielokrotnie publikuję tęczę nad pięknymi zachodniopomorskimi polami. Od Księgi Rodzaju wiadomym jest, że tęcza jest znakiem przymierza boga z człowiekiem dla tych, którzy są ludźmi wierzącymi - tłumaczył.

Donald Tusk o zatrzymaniu Elżbiety Podleśnej: nie mieści mi się to w głowie>>>

Joachim Brudziński dodał, że według niego prawo w Płocku zostało złamane, a jako minister nadzorujący policję, odpowiada za to, aby było przestrzegane. 

"Tak działają państwa niedemokratyczne"

O wzmożeniu Joachima Brudzińskiego mówiła w TOK FM Barbara Nowacka, liderka Inicjatywy Polska. Minister m.in. dziękował w nich policji za "udaną akcję". 

- To jest absolutne polityczne zastraszanie działaczki opozycyjnej. Każdy, kto widział przedziwne, takie pobudzone wpisy ministra Joachima Brudzińskiego (na Twitterze - red.), czyta to jako wywieranie presji. To jest po pierwsze działanie stricte polityczne, a po drugie uderzenie w opozycję. Dokładnie tak działają państwa niedemokratyczne - mówiła Barbara Nowacka.

Zatrzymanie za tęczową Maryję. "To była samodzielna decyzja policji"

Zatrzymanie Elżbiety Podleśnej

Elżbieta Podleśna została zatrzymana w poniedziałek (6 maja). Policja zjawiła się  w jej domu o 6 rano, jej mieszkanie zostało przeszukane a sprzęt elektroniczny zabrany. Funkcjonariusze przewieźli aktywistkę na komendę, gdzie spędziła kilka godzin. Postawiono jej zarzut obrazy uczuć religijnych. Kobieta nie przyznała się do winy. 

Sprawa dotyczy rozlepienia w nocy z 26 na 27 kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach plakatów oraz nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy.

DOSTĘP PREMIUM