Prof. Roman Wieruszewski martwi się spotem wyborczym prof. Karola Karskiego. "Europa to nie jest walka"

Prof. Roman Wieruszewski nie kryje, że martwi go spot wyborczy kandydata PiS prof. Karola Karskiego. - Parlament Europejski to nie jest walka. Jeżeli idziemy do Europy z drużyną, która ma walczyć, to jest to fundamentalny błąd - tłumaczył.
Zobacz wideo

Prof. Roman Wieruszewski z Poznańskiego Centrum Praw Człowieka tłumaczył w Poranku Radia TOK FM, że obecna kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego jest okazją "by przypomnieć, co to znaczy być w Europie, jakie wartości są w niej promowane i dlaczego one na nas wpływają". - Mam nadzieję, że to się trochę wybije (w kampanii - red.). Sądzę, że wykład Donalda Tuska (w Warszawie - red.) w tym pomógł, ale nie załatwi tego za nas, jeśli nie podejmiemy debaty w kampanii - wyjaśniał.  

Dodał, że przewodniczący Rady Europejskiej zasygnalizował pewne wyzwania cywilizacyjne, których rozwiązanie jest możliwe tylko przy współpracy wszystkich państw europejskich. - To było dla mnie kluczowe - podkreślił gość TOK FM. 

"Zmartwił mnie spot prof. Karskiego"

Prof. Roman Wieruszewski w rozmowie z Karoliną Lewicką zwrócił uwagę na jeden ze spotów wyborczych prof. Karola Karskiego. - Bardzo mnie zmartwił spot, który zobaczyłem, zresztą mojego bardzo dobrego znajomego i świetnego prawnika, prof. Karola Karskiego - podkreślił. 

Polityk PiS występuje w nim w zbroi rycerskiej. Na filmie pokazany jest pojedynek.

- Europa to nie jest walka. Parlament Europejski to nie jest walka. To jest współpraca. Mamy osiągać cele, na których nam zależy, metodą współpracy, wzajemnego przekonywania się, a nie walki. Jeżeli idziemy do Europy z drużyną, która ma walczyć, to jest to fundamentalny błąd. To źle oddziałuje na elektorat - tłumaczył. 

Europoseł Karol Karski odpowiada Markowi Migalskiemu na wpis w sprawie majątku: To jego stary greps

Profesor wyraził także nadzieję, że wszyscy kandydaci podejdą do wyborów w duchu budowania wspólnego porozumienia. 

Matka Boska z tęczową aureolą

Prymas Polski abp Wojciech Polak odniósł się w środę (8 maja) do kwestii wpisania tęczy w aureolę Matki Boskiej Częstochowskiej oraz rozklejeniem go wokół płockiego kościoła. Podkreślał, że każdy ma prawo do wyrażania opinii czy poglądów, ale kończy się ono, gdy wyrażanie ich rani uczucia drugiego człowieka lub narusza to, co jest dla niego święte. 

- Ma rację. Nie mogę wyrażać swoich poglądów i ranić kogoś, kto ma na przykład inną orientację seksualną. Podobnie ma się kwestia z ochroną wrażliwości religijnej czy symboli religijnych. Pytanie tylko, co nazwiemy tymi symbolami, jak je traktujemy. Jestem rzymskim katolikiem i absolutnie nie obraża mnie tęczowa aureola. Ale może być ktoś, kogo to obraża. Trudno znaleźć uniwersalną receptą. Dlatego, jeśli dojdzie do konfliktu, potrzebne są sądy - wyjaśniał.

Prof. Roman Wieruszewski zaznaczył, że w jego ocenie artykuł 196 Kodeksu karnego, dotyczący obrazy uczuć religijnych, jest w polskim prawie potrzebny. 

- W naszym społeczeństwie ta pewna ochrona powinna być, dlatego, bo nie nauczyliśmy się tolerancji. Inna rzecz, to jak ten artykuł stosować, aby nie stał się biczem na wszelką krytykę uczuć religijnych innych osób - mówił, zaznaczając, że przepis ten nie narusza europejskich standardów.

Dodał jednak, że liczy na świadomych i mądrych sędziów, którzy nie będą się tylko stosować litery prawa, a ducha prawa. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM