Joachim Brudziński: Policja absolutnie nie powinna ścigać za kreacje artystyczne

Joachim Brudziński tłumaczy, że ws. zatrzymania Elżbiety Podleśnej nie chodziło o stworzoną przez nią kreację artystyczną. Minister twierdzi, że sprawa dotyczy naklejania wizerunku Matki Boskiej na przenośne toalety i śmietniki, oraz rozsypywanie go wokół kościoła.
Zobacz wideo

Joachim Brudziński, szef resortu spraw wewnętrznych i administracji, powiedział w czwartek (9 maja) w TVN24, że "policja absolutnie nie powinna ścigać za kreacje artystyczne". W ten sposób odniósł się do sprawy zatrzymania Elżbiety Podleśnej, która rozwieszała wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli na terenie jednego z płockich kościołów. 

Do domu kobiety w poniedziałek (6 maja) o 6 rano przyszła policja. Funkcjonariusze przeszukali jej mieszkanie oraz zabrali sprzęt elektroniczny. Aktywistka została następnie zatrzymana. Na komendzie spędziła kilka godzin. 

Donald Tusk o zatrzymaniu Elżbiety Podleśnej: nie mieści mi się to w głowie

Minister stwierdził, że w sprawie nie chodzi o kreację artystyczną, ale o miejsca, w których rozklejany był wizerunek Matki Boskiej. Tłumaczył, że "działania, które były podejmowane - wszystko na to wskazuje - przez panią Podleśną oraz dwie towarzyszące jej osoby - polegały na tym, że ten wizerunek był naklejany na przenośne toalety, na śmietniki, rozsypywany wokół kościoła. Tego dotyczy sprawa, a nie kreacji artystycznej pani Podleśnej".

Podkreślił, że policja nie powinna ścigać za kreacje artystyczne. 

Joachim Brudziński: Wielokrotnie publikowałem tęcze

Minister już w środę (8 maja) w rozmowie z reporterem TOK FM tłumaczył, że w sprawie zatrzymania Elżbiety Podleśnej nie chodziło o wpisanie tęczy w aureolę Matki Boskiej i Dzieciątka, ale o miejsca rozwieszania wizerunków. 

Barbara Nowacka o zatrzymaniu Podleśnej: Tak działają państwa niedemokratyczne

Na pytanie, czy ministrowi nie przeszkadzała tęcza, kandydat PiS od europarlamentu odwołał się do zamieszczanych przez siebie postów w mediach społecznościowych. - Proszę zerknąć na mój profil. Wielokrotnie publikuję tęczę nad pięknymi zachodniopomorskimi polami. Od Księgi Rodzaju wiadomym jest, że tęcza jest znakiem przymierza boga z człowiekiem dla tych, którzy są ludźmi wierzącymi - przekonywał.

Minister mówi o "kulturowym barbarzyństwie"

Warto przypomnieć, co Joachim Brudziński mówił/pisał zaraz po ujawnieniu sprawy plakatów z tęczową Matką Boską. Szef MSWiA używał m.in. słowa "profanacja". "Joachim Brudziński profanację tę nazwał 'kulturowym barbarzyństwem' i zapowiedział, że sprawą z urzędu zajmie się policja. "Jak się dowiedziałem w Płocku dokonano profanacji, świętego od wieków, dla wszystkich pokoleń Polaków, wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej. Sprawą z urzędu zajmie się Policja. Nie może być zgody w imię pseudotolerancyjnych "happeningów" na tego typu #kulturowebarbarzyństwo" - cytowała wpisy Brudzińskiego Polska Agencja Prasowa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM