Kolejna obietnica wyborcza PiS. Premier zapowiada stały, comiesięczny dodatek dla osób niepełnosprawnych

Jak mówił Mateusz Morawiecki, dodatek ma zostać wprowadzony w ciągu kilku najbliższych miesięcy i wyniesie prawdopodobnie 500 zł.
Zobacz wideo

- Chcemy w najbliższych kilku miesiącach przekazać osobom niepełnosprawnym powyżej 18. roku życia, całkowicie niezdolnym do samodzielności, comiesięczny, stały dodatek w wysokości prawdopodobnie 500 zł - zapowiedział premier podczas niedzielnej konwencji regionalnej w Krakowie.

Przypomnijmy: na 23 maja szykowany jest protest osób niepełnosprawnych i ich rodzin.

- Polityka wobec osób z niepełnosprawnościami to był dla PiS był rzeczywiście problem i to chyba tak “wisiało” nad rządem. (...) Wydaje mi się, że fakt, że Donald Tusk wystąpił z tak mobilizującym elektorat przemówieniem sprawiło, że coś spektakularnego musiało pojawić się na konwencji PiS - komentowała w TOK FM prof. Ewa Marciniak.

Nie damy się przekupić

- To kolejny policzek dla naszego środowiska. Nie damy się przekupić - tak zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego skomentowała uczestniczka zeszłorocznego protestu w Sejmie Iwona Hartwich.

Podkreśliła, że czuje się zawiedziona traktowaniem niepełnosprawnych przez polski rząd. Zapowiedziała, że niepełnosprawni i ich rodziny nie zamierzają przekładać protestu.

- Jedyne co nas cieszy to fakt, że premier zauważył, że są te osoby powyżej 18 roku życia i że odrobił lekcje ze swojego kłamstwa. W ubiegłym roku twierdził, że osoby niepełnosprawne otrzymują 3 tys. zł. A dzisiaj wie o tym, że to jest głodowa renta socjalna - dodała.

Jak podkreślił w niedzielę premier, jego ugrupowanie dostrzega problemy zwykłego człowieka i stara się je rozwiązywać. "Staramy się poprzez skuteczne działanie doprowadzić do normalności (...) do tego, żeby rząd działał na rzecz możliwie wszystkich ludzi w Polsce, całego społeczeństwa" - wskazał Morawiecki.

"To jest coś, co my nazywamy bardzo prosto Europa, europejskość w konkrecie" - powiedział premier. Wyjaśnił, że "Europa w konkrecie" to dla PiS skuteczność, sprawność i sprawczość działań.

Zarzucił też swoim konkurentom politycznym, że mają "usta pełne frazesów". "Mówią dużo o Europie ale jakoś mało konkretnie mówią o potrzebach Polaków, mało konkretnie mówią o tym, co zrobią dla Polski, a jeśli już coś powiedzą, to są to słowa, które nie mają żadnej wiarygodności, a w polityce wiarygodność jest kluczowa. My tę wiarygodność reprezentujemy" - zaznaczył premier.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM