Prof. Jacek Raciborski: Anty-PiS ma w sondażu 46 proc. głosów. To pokazuje zasadniczą emocję społeczną

- Wszystkie racjonalne przesłanki i wynik tego sondażu nakazują mi obstawienie niewielkiego sukcesu Koalicji Europejskiej - mówił w TOK FM prof. Jacek Raciborski. Mikołaj Lizut pytał socjologa o to, czyj sukces w wyborach do PE obstawiłby ekspert.
Zobacz wideo

W opublikowanym w poniedziałek sondażu przeprowadzonym przez Kantar dla radia TOK FM, Gazety Wyborczej i portalu gazeta.pl KE ma 36 proc. poparcia, PiS - 35 proc., Wiosna Roberta Biedronia - 10 proc. i 8 proc. Konfederacja Korwin, Braun, Liroy, Narodowcy. - Wygląda na to, że wcześniejsze sondaże przewidujące znaczącą przewagę któregoś ugrupowania raczej były nieprawdziwe - stwierdził Mikołaj Lizut. 

- Ja bym nie określił, że tamte były nieprawdziwe, a ten prawdziwy. Być może było tak, jak pokazywały tamte sondaże, sytuacja jest dynamiczna - odparł prof. Jacek Raciborski, socjolog. Pomiędzy Koalicją Europejską a Prawem i Sprawiedliwością jest tylko jeden punkt procentowy różnicy. 

- Te sondaże powinny być już dość precyzyjne i traktowane poważnie. Jest bardzo wysoka mobilizacja, deklarowana frekwencja to 73 proc. Oczywiście aż takiej nie będzie, ale może osiągnąć nawet 50 proc. To byłoby niebywałe. To byłoby dwa razy więcej niż pięć lat temu - powiedział socjolog. Zaznaczył, że zasadnicze pytanie brzmi, jak rozłoży się ta mobilizacja. - Frekwencja jest zawsze przesunięta w kierunku grup lepiej wykształconych, zamożniejszych, wielkomiejskich. Jeśli tak będzie, to rzeczywisty wynik Koalicji Europejskiej powinien być nieco lepszy w rzeczywistych wyborach - zakłada socjolog. 

Wygra Koalicja? 

- Zawsze jest grupa wyborców protestu przeciw wszystkiemu - stwierdził profesor. I dlatego, jego zdaniem, Konfederacja przekroczy próg wyborczy, wprowadzając swoich reprezentantów do Parlamentu Europejskiego. Według gościa TOK FM lista stworzona m.in. przez narodowców, Kaję Godek i Janusza Korwin-Mikkego, może zdobyć 5-8 proc. głosów.

- To może być pewien problem dla PiS-u, ale niekoniecznie kontynuowany przed wyborami parlamentarnymi. Notowania partii Biedronia też pozwalają dość optymistycznie przewidywać jej wynik. Łącznie, jak patrzymy na anty-PiS, to jest 46 proc. Widać więc, że zasadniczą emocją społeczną jest  podział na PiS i anty-PiS - zaznaczył profesor.

Zdaniem Mikołaja Lizuta, jeśli wyniki dzisiejszego sondażu znajdą odzwierciedlenie w głosowaniu 26 maja, to oznaczałoby premię dla opozycji za zjednoczenie. - Dobrym odniesieniem są wybory samorządowe. Wzór zróżnicowania poparcia był niemal identyczny. I to jest prognostyk dość korzystny dla Koalicji Europejskiej. Bo to oznacza, że rzeczywiście ta mobilizacja w wielkich miastach będzie (się utrzymywała) i  koncentracja głosów też będzie podobna - uważa prof. Raciborski. 

- Gdyby miał się pan założyć, kto wygra te wybory, to na kogo by pan postawił? - pytał jeszcze dziennikarz TOK FM.

- Wszystkie racjonalne przesłanki i wynik tego sondażu nakazują mi obstawienie niewielkiego sukcesu Koalicji Europejskiej. Stwierdzić trzeba też, że PiS trzyma się mocno - odpowiedział socjolog.

Dodał też, że ugrupowanie Kukiz 15 to "już historia", przestanie istnieć po tych wyborach (ostatni sondaż daje formacji 3 proc. - przyp. red.).

DOSTĘP PREMIUM