"GW" o "uwłaszczeniu się" premiera. Pełnomocnik Morawieckich zapowiada pozew i żądanie przeprosin

Żona Mateusza Morawieckiego - Iwona Morawiecka - odniosła się do publikacji "Gazety Wyborczej" dotyczącej - jak pisze dziennik - "uwłaszczenia się" się premiera na gruntach kościelnych. Zapowiedziała skierowanie sprawy na drogę sądową.
Zobacz wideo

Poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że szef rządu wraz z żoną w 2002 roku kupili 15 ha atrakcyjnych gruntów w Oporowie we Wrocławiu. Nieruchomość mieli nabyć za 700 tys. zł, choć zdaniem rzeczoznawcy cytowanego przez dziennik - była warta prawie 4 mln zł.

Przez ziemię ma przebiegać planowana przez władze Wrocławia droga szybkiego ruchu, o czym, zdaniem "GW", Morawiecki miał wiedzieć jako były radny. Wartość gruntu - według autora artykułu - miała w ciągu 17-tu lat wzrosnąć do 70-ciu milionów złotych.

Oświadczenie Iwony Morawieckiej

"W odniesieniu do zmanipulowanego artykułu ‘Gazety Wyborczej’, podpisanego przez red. J.Harłukowicza oraz zawartymi tam kłamliwymi pomówieniami kieruję sprawę na drogę sądową" - przekazała PAP w oświadczeniu Iwona Morawiecka, żona premiera.

"Ponadto, oświadczam, że w przypadku przystąpienia przez Gminę Wrocław do budowy dróg, ujętych w PZP [plan zagospodarowania przestrzennego - red.] dla tego rejonu i przebiegających przez działkę, która jest obecnie moją własnością a od 2002 r. była współwłasnością, dokonam sprzedaży wszelkich wyodrębnionych terenów po cenie zakupu wynikającej z aktów notarialnych z uwzględnieniem inflacji" - napisała żona premiera.

Iwona Morawiecka zadeklarowała również, że całą otrzymaną kwotę od Gminy Wrocław przeznaczy na cele charytatywne.

Pełnomocnik Morawieckich zapowiada pozew

W podobnym tonie wypowiedział się na konferencji prasowej zwołanej w poniedziałek pełnomocnik Morawieckich mec. Dariusz Tokarczuk.

Zapowiedział, że w najbliższych dniach złożony zostanie pozew przeciwko wydawcy "Gazety Wyborczej", redaktorowi naczelnemu "GW", redaktorowi naczelnemu portalu Wyborcza.pl oraz Jackowi Harłukowiczowi - autorowi materiału. Jak dodał, będzie to pozew "o ochronę dóbr osobistych, z tytułu dokonanych naruszeń".

Mec. Tokarczuk przekonywał, że zawarte w publikacjach informacje są niepełne i nierzetelne. - Przez to naruszają dobra osobiste państwa Morawieckich. Materiał prasowy wprowadza w błąd opinie publiczną, nie tylko co do procedury zakupu działki, ale przede wszystkim jej aktualnej wartości - przekonywał pełnomocnik.

Sprawa może się odbić na wyniku wyborów

Profesor Ewa Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła w TOK FM, że wypłynięcie tej sprawy może mieć znaczenie dla wyników najbliższych wyborów do Parlamentu Europejskiego. - Myślę, że to nie przejdzie bokiem. Wyborcy nie bardzo akceptują działania polityków, które można zinterpretować jako nieuzasadnione wzbogacenie się - powiedziała prof. Marciniak.

Przeciwnego zdania był działacz Zjednoczonej Prawicy Zbigniew Gryglas, który w Poranku TOK FM przyznał, że w całej sprawie "nie dostrzega żadnych niewłaściwych elementów" ani od strony formalnej, ani etycznej.

DOSTĘP PREMIUM