Władysław Teofil Bartoszewski nie kryje zdziwienia wynikiem prezydenckiego sondażu: Andrzej Duda od początku łamie prawo

Andrzej Duda, w najnowszym sondażu dotyczącym wyborów prezydenckich, znacząco wygrywa z Donaldem Tuskiem. - To bardzo smutny wynik. Bardzo mnie martwi, że ludzie nie widzą, że Andrzej Duda nie spełnia swojej konstytucyjnej funkcji - podkreślał w TOK FM kandydat PSL do europarlamentu Władysław Teofil Bartoszewski.
Zobacz wideo

Według sondażu przeprowadzonego przez Kantar na zlecenie "Gazety Wyborczej", portalu gazeta.pl i TOK FM, gdyby wybory prezydenckie odbyły się dzisiaj, to Andrzej Duda miałby reelekcję w kieszeni. W drugiej turze pokonałby szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska 55 do 44 proc. 

Wyniki badania komentował w Poranku Radia TOK FM Władysław Teofil Bartoszewski, kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Polityk startuje z 10. miejsca warszawskiej listy Koalicji Europejskiej.

- To jest bardzo smutny wynik. Oczekiwałbym, że prezydent Andrzej Duda będzie miał gorszy wynik. Jest prezydentem, który regularnie, od samego początku, łamie prawo i nie spełnia swojej funkcji konstytucyjnej. Bardzo mnie martwi, że ludzie tego nie widzą - podkreślił, tłumacząc, że obecny prezydent jest również "winien grzechu zaniechania", nie podejmując działań w sytuacjach, kiedy tylko prezydent może coś zrobić, np. wetując ustawę. - 55 proc. to jest moim zdaniem dużo za dużo - zaznaczył Bartoszewski.

"Władysław Kosiniak-Kamysz ma inne ambicje"

Gdyby liderzy poszczególnych ugrupowań starli się już dziś w wyborach prezydenckich,  pierwszą turę, zdobywając 41 proc. głosów, także wygrałby obecny prezydent Andrzej Duda. Na drugim miejscu, z wynikiem 27 proc. znalazłby się Donald Tusk. 11 proc. głosów dostałby lider Wiosny Robert Biedroń, 7 - szef Kukiz'15 Paweł Kukiz. Na prezesa ludowców Władysława Kosiniaka-Kamysza chce głosować 6 proc. wyborców, na Janusza Korwin-Mikkego - lidera ugrupowania KORWiN - 5 proc. Stawkę, z wynikiem 1 proc. zamyka jeden z liderów Razem Adrian Zandberg.

Prowadzący program Piotr Kraśko pytał więc, co Władysław Teofil Bartoszewski, jako członek PSL, powiedziałby teraz prezesowi tej partii.  - Z pewnością Władysław Kosiniak-Kamysz mógłby wygrać wybory prezydenckie, gdyby udało mu się wejść do drugiej tury. Ale myślę, że jego ambicje leżą gdzie indziej - mówił polityk, dodając, że nie doradzałby mu startu w wyborach prezydenckich w 2020 roku. - Myślę, że byłby świetnym premierem - podkreślił gość Poranka Radia TOK FM.

O gruntach kupionych przez Mateusza Morawieckiego

Według informacji przedstawionych przez "Gazetę Wyborczą" Mateusz Morawiecki w 2002 roku kupił 15 ha gruntów na wrocławskim Oporowie. W 2013 i 2015 roku dokonywał rozdzielczości majątkowej ze swoją żoną. Piotr Kraśko pytał więc, czy opinia publiczna powinna wiedzieć o majątkach współmałżonków najważniejszych osób w państwie. 

- Myślę, że pan Morawiecki, niebędący jeszcze wtedy premierem, postąpił bardzo ostrożnie. Większość ludzi na jego stanowisku postąpiłoby tak samo. Co nie wyklucza faktu, że powinniśmy znać majątek współmałżonków, jeśli jeden z nich jest aktywnie zaangażowany w politykę. Zwłaszcza na tym poziomie - tłumaczył Władysław Teofil Bartoszewski. 

PiS po tym, jak opozycja zaproponowała ustawę dotyczącą ujawnienia majątków małżonków najważniejszych osób w państwie, szybko zapowiedział, że stosowne regulacje wprowadzi. Mówili o tym we wtorek - prawie równocześnie - premier Morawiecki, Jarosław Kaczyński i rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

DOSTĘP PREMIUM