Robert Biedroń: Podjęliśmy decyzję, Wiosna wystartuje w jesiennych wyborach samodzielnie

- Mieliśmy długie rozmowy i podjęliśmy decyzję. Wiosna idzie do wyborów parlamentarnych samodzielnie. Nie ma innych scenariuszy na stole - oznajmił Robert Biedroń.
Zobacz wideo

Wiosna Biedronia dostała się do Parlamentu Europejskiego z wynikiem 6,06 proc. Taki wynik dał trzy mandaty, które otrzymali: Robert Biedroń (z Warszawy), Sylwia Spurek (z Wielkopolski) i Łukasz Kohut (ze Śląska).

Choć przedwyborcze sondaże dawały Wiośnie lepszy wynik, oscylujący wokół 10 proc., to Biedroń na wtorkowej konferencji powtórzył, że jest dumny z tego, co udało się osiągnąć. - To wielka odpowiedzialność dla nas, żeby żadnego głosu nie zmarnować. A co więcej, żeby każdy ten głos pomnożyć na jesieni, przełożyć na jeszcze większy sukces i jeszcze więcej mandatów - powiedział.

Biedroń: Wiosna wystartuje sama

Jak dodał, wybory do europarlamentu to dla Wiosny dopiero "początek drogi". - Ruszamy w kolejny etap kampanii do jesiennych wyborów. Wiosna pójdzie w tych wyborach sama. Obok Koalicji Europejskiej i Prawa i Sprawiedliwości będziemy tą trzecią siłą polityczną, która wspierając wszystkie siły prodemokratyczne. Jesteśmy przekonani, że konstytucyjny zapis o pluralizmie partii politycznych i wolności wyboru powinien być przestrzegany - wyjaśniał.

Według lidera Wiosny, wyniki niedzielnych wyborów pokazały, że formuła szerokiej koalicji się nie sprawdziła. - Kibicujemy Koalicji Europejskiej. Wierzymy, że ludzie, którzy ją tworzą, mają prawo do swojego zdania, ale chcemy zaapelować też, aby szanowano nasz wybór i wybór Polaków, którzy zagłosowali na Wiosnę - oznajmił.

Wielu polityków KE od poniedziałku przekonuje w mediach, że Biedroń i jego partia powinni włączyć się do szerokiej koalicji. - Jak ktoś mówi, że jest jakaś trzecia droga, to są absolutne mrzonki - przekonywał w TOK FM Sławomir Neumann z PO. Podkreślał, że tylko wspólna lista opozycji jesienią będzie w stanie odsunąć PiS od władzy.

- Nie odsunie - stwierdził we wtorek Biedroń. -Trzeba postawić na pluralizm i silną, postępową drużynę w parlamencie polskim. Musimy wzmacniać różnorodność w wyborach - dodał. Poinformował też, że zespół mający na celu przygotowanie Wiosny do wyborów parlamentarnych działa już od poniedziałku. Wkrótce mamy poznać pierwsze efekty tej pracy.

Nowi eurodeputowani Wiosny

Biedroń zapowiedział też, że będzie liderem Wiosny w wyborach parlamentarnych w Polsce. Nie sprecyzował jednak, czy to oznacza zrzeczenie się mandatu do PE, co zapowiadał wcześniej. Na decyzję (czy przyjąć mandat w Brukseli, czy nie) ma 14 dni.

Na konferencji Biedroń pojawił się w towarzystwie m.in. nowych eurodeputowanych - Sylwii Spurek i Łukasza Kohuta. Była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich zdobyła w Wielkopolsce ponad 55 tysięcy głosów. - To pokazuje, że na bardzo zabetonowanej polskiej scenie politycznej jest miejsce na progresywną partię i progresywną kandydatkę - powiedziała.

Kohut uzyskał blisko 49 tysięcy głosów. Zapowiedział, że w europarlamencie chce walczyć m.in. o dopłaty do wymiany pieców dla mieszkańców Śląska. - To jest najbardziej palący problem tego regionu. Smog nas zabija - stwierdził.

Przypomnijmy, wybory do PE w Polsce wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 45,38 proc. Drugie miejsce zajęła Koalicja Europejska, która zdobyła 38,47 proc. Trzecia była Wiosna (6,06 proc). Pod progiem wyborczym znalazły się: Konfederacja (4,55 proc.), Kukiz’15 (3,69 proc.) i Lewica Razem (1,24 proc.).

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM