Michał Kamiński o decyzji Biedronia ws. wyborów: Powinien zastanowić się nad sensem tego, co mówi

Gdyby głosy oddane na Roberta Biedronia padły na wspólną listę, to nadal byłaby przegrana ale przewaga PiS-u byłaby nieporównanie mniejsza - przekonywał w Wywiadzie Politycznym w TOK FM Michał Kamiński poseł z klubu PSL-Unii Europejskich Demokratów.
Zobacz wideo

Robert Biedroń, lider Wiosny powiedział, że wyniki niedzielnych wyborów pokazały, że formuła szerokiej koalicji się nie sprawdziła. - Mieliśmy długie rozmowy i podjęliśmy decyzję. Wiosna idzie do wyborów parlamentarnych samodzielnie. Nie ma innych scenariuszy na stole. Trzeba postawić na pluralizm i silną, postępową drużynę w parlamencie polskim. Musimy wzmacniać różnorodność w wyborach - oznajmił Biedroń. 

Decyzję lidera Wiosny skrytykował Michał Kamiński, poseł z klubu PSL-Unii Europejskich Demokratów.- Jeżeli ktoś, kto zdobył 6 procent głosów w wyborach mówi, że ktoś, kto zdobył 38 procent się nie sprawdził, to powinien się zastanowić nad logicznym sensem tego, co mówi. Ponieważ te 6 proc. to jest w dalszym ciągu nieporównanie mniej niż 38 procent i jeśli taki wyniki nie wystarcza na zwycięstwo z PiS-em to podzielenie tych 38 procent na jeszcze mniej tym bardziej - przekonywał Kamiński. 

W jego opinii do jesiennych wyborów opozycja powinna "iść razem, ale mądrzej". - Powiem więcej, gdyby głosy oddane na Roberta Biedronia padły na wspólną listę, to nadal byłaby przegrana, ale przewaga PiS byłaby nieporównanie mniejsza. Tylko tyle i aż tyle - mówił były europoseł. 

Wynik KE to porażka

Wynik Koalicji Europejskiej jest wysoki - wyższy, niż wskazywały na to badania - oceniam go bardzo wysoko - tak szef Rady Europejskiej Donald Tusk, komentował dziś w Brukseli wyniki niedzielnych eurowyborów.

Michał Kamiński taki wynik uznał za porażkę. - Trzeba to sobie jasno powiedzieć. Nie są klęską. Trzeba pamiętać, że celem jaki sobie zakładano było zwycięstwo w wyborach - ocenił Kamiński. 

Prawo i Sprawiedliwość otrzymało 45,38 proc., a Koalicja Europejska 38,47 proc. Do Parlamentu Europejskiego wejdą, więc trzy polskie ugrupowania. Oprócz PiS i KE mandaty zdobyła także Wiosna Roberta Biedronia, która uzyskała czyli 6,06 proc. poparcia. Czwarte ugrupowanie - prawicowa Konfederacja otrzymała 4,55 proc. głosów, a więc nie przekroczyła progu wyborczego. Kukiz'15 miał 3,69 proc. Lewica Razem - 1,24 proc. głosów. Komitet Polska Fair Play Bezpartyjni Gwiazdowski uzyskał 0,54 proc., komitet Polexit - Koalicja - 0,06 proc, a ostatni komitet Jedność Narodu - 0,02 proc. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM