Z kim PSL stworzy koalicję? "Pozostają podmioty pozapartyjne: Ochotnicze Straże Pożarne, Koła Gospodyń Wiejskich"

Prof. Tomasz Słomka nie jest zaskoczony decyzją PSL o wyjściu z Koalicji Europejskiej. Nie tylko dlatego, że KE obliczona była tylko na majowe wybory. - Prawdopodobnie sami się nie spodziewali, że wkraczając do Koalicji Europejskiej, będą włożeni w coś, co nazwie się walką o LGBT. Ten strach powoduje, że PSL wybiera ucieczkę do przodu - ocenił politolog w TOK FM.
Zobacz wideo

Prof. Tomasz Słomka z Instytutu Nauk Politycznych UW podkreślił w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u, że decyzja PSL o stworzeniu Koalicji Polskiej nie jest dla niego zaskoczeniem. - Już w momencie zawiązywania się Koalicji Europejskiej i wchodzenia do niej PSL pojawiały się takie głosy, że będzie to tylko projekt na wybory do Parlamentu Europejskiego - stwierdził. I dodał, że ludowcy mają silna tradycję samodzielnego startu w wyborach parlamentarnych. 

Prowadzący program Piotr Maślak pytał, z kim szef ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz, może stworzyć koalicję, skoro wszyscy liczący się gracze na polskiej scenie politycznej są już "zagospodarowani".  - Jedyna rzecz, która pozostaje, to kwestia pozapartyjnych podmiotów, które mogłyby być zaproszone na listy. Myślę w kategoriach Ochotniczych Straży Pożarnych, niezdobytych jeszcze przez PiS Kół Gospodyń Wiejskich, czy kółek rolniczych - wyjaśniał ekspert. 

Prof. Słomka dodał, że PSL jest obecnie w bardzo trudnym momencie. - 70 proc. elektoratu małomiasteczkowego i wiejskiego w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego głosowało na PiS - podkreślił.

Koalicja Europejska się pruje? PSL zapyta działaczy, czy w jesiennych wyborach iść osobno

"PSL wybiera ucieczkę do przodu"

Piotr Maślak zwrócił uwagę, że na deklaracje polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego można też patrzeć w kategorii blefu: wizja stworzenia Koalicji Polskiej ma służyć do wynegocjowania lepszych miejsc na listach zjednoczonej opozycji.  Zdaniem prof. Słomki scenariuszy może być kilka. - PSL jest w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej od dawna nie było, ale liczy na kilka elementów: na to, że posiada jeszcze struktury, które można uruchomić, a po drugie może liczyć na pewien powrót do tradycji - wyjaśniał. 

- Sądzę, że naprawdę kierownictwo PSL jest przestraszone konsekwencją wciągnięcia ich w grę ideologiczną, światopoglądową. Prawdopodobnie sami się nie spodziewali, że wkraczając do Koalicji Europejskiej, będą włożeni w coś, co nazwie się walką o LGBT. Ten strach powoduje, że PSL wybiera ucieczkę do przodu. Pomimo ryzyka, wybiera samodzielny start - stwierdził gość TOK FM, podkreślając, że w jego ocenie nie jest to blef. 

Michał Kamiński o decyzji Biedronia ws. wyborów: Powinien zastanowić się nad sensem tego, co mówi

Politolog dodał, że jedynymi rzeczami, które łączyły Koalicję Europejską, było antypisowskie nastawienie oraz odwołanie się do wartości europejskich. - Koalicja Europejska to był projekt tylko na wybory do europarlamentu. To był projekt na to, żeby opozycja mogła się jakoś policzyć - zaznaczył. 

Prof. Słomka wyjaśniał także, że najbardziej uzasadnionym sojuszem byłaby koalicja PSL z Platformą Obywatelską. - I tylko z nią, bo można byłoby nawiązać do dwóch kadencji wspólnych rządów. Ale koalicja z bardziej ekstremalnymi ideologicznie ugrupowaniami PSL-owi na zdrowie nie wychodzi - podkreślił. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM