Krzysztof Brejza: Grzegorz Schetyna w ostatnich dniach ciężko pracuje, poszerza Koalicję Europejską

Wierzę, że groźba nieprzekroczenia progu wyborczego podziała na wyobraźnię naszych partnerów. Jestem pewien, że formuła koalicji będzie poszerzona, a nie odwrotnie - mówił w TOK FM poseł PO Krzysztof Brejza.
Zobacz wideo

Na wstępie prowadząca Poranek TOK FM Karolina Lewicka zapytała swojego gościa, czy zostanie szefem sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej. Poseł poinformował, że ostateczne decyzje w tej sprawie "zapadną w najbliższych dniach". Przyznał jednak, że na razie jako tzw. "szpicę sztabu" wymienia się właśnie jego, Adama Szłapkę z Nowoczesnej i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego.

"Zawiódł brak kampanii bezpośredniej"

Dopytywany, ile urlopu przewiduje dla polityków PO i Nowoczesnej odparł: "Co to są wakacje w tym roku? Ja nie znam takiego pojęcia". - Nie będzie żadnych wakacji, z kalendarzy ten termin wyparował, został wymazany - mówił. Podkreślił, że wszyscy politycy PO podczas wakacji będą w terenie. - Będą spotykać się z ludźmi i będą wyczuleni na głos ludzi - zapewnił. - Na pewno głęboka, ciężka i pokorna praca przed nami tak, aby jak najwięcej spotkań z wyborcami odbyć - dodał. Pytany więc, ile takich wydarzeń planowanych jest na przyszły tydzień przyznał, że "harmonogram jest dopiero tworzony". 

- Każdy z nas jako poseł PO wie, co ma do zrobienia. (...) Musi zrobić ekspresowy rachunek sumienia i odpowiedzieć sobie na pytanie, co zawiodło [w wyborach do PE - red.]. Mnie się wydaje, że zawiódł brak spójnej kampanii bezpośredniej. W najbliższych dniach to nadrobimy - zapewnił poseł PO.

Kto z kim pójdzie do wyborów?

Dalej red. Lewicka pytała posła o to, kiedy opozycja będzie wiedziała, w jakim składzie pójdzie do jesiennych wyborów. Zaznaczyła, że Koalicja Europejska prawdopodobnie nie przetrwa, bo już dziś PSL mówi głośno o wyjściu z niej i założeniu nowego sojuszu. - Absolutnie nie ma takiej decyzji PSL - zarzekał się Krzysztof Brejza. 

- Wierzę, że wariant z Nowoczesną, lewicą, a także z PSL będzie utrzymany. I wierzę, że projekt koalicji obywatelskiej będzie poszerzony - oznajmił. Przekonywał, że "ma na to dowody". - Wiem, że Grzegorz Schetyna w ostatnich dniach bardzo ciężko pracuje, przeprowadza szereg rozmów i poszerza Koalicję Europejską - zapewnił. Dopytywany - o kogo - odparł: "proszę dać nam trochę czasu". - My nie jesteśmy PiS-em, gdzie partnerów bierze się "za kark" i przyprowadza na Wiejską. My rozmawiamy. (...) To są partnerskie rozmowy z ludźmi, którzy wyznają podobne wartości do Platformy Obywatelskiej - dopowiedział. 

W kontekście tych wartości redaktor Lewicka zwróciła uwagę, że lider PSL apeluje do Platformy Obywatelskiej, aby "się określiła - czy jest bardziej na prawo, czy na lewo". - My jako PO jesteśmy ugrupowaniem centrowym, ze skrzydłem i konserwatywnym, i socjlademokratycznym. Jesteśmy partią bardzo szeroką, też ludową, więc nie wiem do końca, o co chodzi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi - skomentował Brejza.

Dopowiedział, że priorytetem dla opozycji powinna być budowa jak najszerszego ugrupowania - pod ordynację D'Hondta. - Wierzę, że groźba nieprzekroczenia progu wyborczego podziała na wyobraźnię naszych partnerów (...) Jestem pewien, że formuła koalicji będzie poszerzona, a nie odwrotnie - dodał polityk. 

"Kiedyś Falenta był czczony przez PiS, dziś jest kimś okropnym"

W drugiej części rozmowy prowadząca Poranek TOK FM pytała swojego gościa o Marka Falentę. W ostatnich dniach media ujawniały listy biznesmena do prezydenta Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Z tego ostatniego wynikało, że niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości mogli być zaangażowani w podsłuchy, które przyczyniły się do obalenia rządu PO-PSL w 2015 roku. Karolina Lewicka zaznaczyła, że obecnie Prawo i Sprawiedliwość krytykuje Falentę i przekonuje, że jest niewiarygodny.

- Jeszcze cztery lata temu politycy PiS kanonizowali Falentę, był pielgrzymem prawdy, a dziś jest pielgrzymem nicości, kimś okropnym - skomentował Krzysztof Brejza. Dopytywany, dlaczego kilka lat temu PO nie chciała powołania komisji śledczej ws. biznesmena i podsłuchów - a teraz chce - poseł tłumaczył, że wcześniej toczyło się w tej sprawie postępowanie karne i w takim momencie (aby nie utrudniać śledztwa) nie powinno się powoływać komisji śledczych.

Brejza przyznał jednak, że nie wszystko w sprawie Falenty pod koniec rządów PO-PSL poszło tak sprawnie, jak powinno pójść. - To, co jest teraz pokazywane dowodzi istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, co mogło być inspirowane ze strony wschodniej - mówił poseł PO.  

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM