Kluzik-Rostkowska zapowiada: Jeśli Kaczyński nie przeprosi za słowa o likwidacji armii, to Bielecki złoży pozew do sądu

- Jarosław Kaczyński kłamie. Rozumiem, że na użytek kampanii wyborczej jest w stanie powiedzieć wszystko - tak Joanna Kluzik-Rostkowska komentowała w TOK FM wypowiedź prezesa PiS. Kaczyński ostrzegał m.in. przed "landyzacją" Polski i mówił o tym, że były polski rząd chciał zlikwidować polskie wojsko. Posłanka PO zapowiedziała, że sprawa może skończyć się w sądzie.
Zobacz wideo

W weekend prezes PiS ostrzegał przed "wprowadzaniem landyzacji Polski tylnymi drzwiami". "Mamy z jednej strony plan przekazania pełnej dyspozycji służby zdrowia samorządom, w tym także wojewódzkim; mamy plan przekazania im także lokalnych telewizji i państwowych rozgłośni radiowych, co jest przedsięwzięciem ryzykownym, gdyż ogranicza i tak słabą kontrolę społeczną nad władzami samorządowymi" - wyliczał Jarosław Kaczyński podczas spotkania ze studentami bydgoskiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

A na spotkaniu z Klubami "Gazety Polskiej" stwierdził, że przed laty rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego chciał "zlikwidować polskie wojsko". - Polska miała być krajem bez armii, tylko z takimi siłami samoobrony. Czyli Polska jako podmiot polityki zagranicznej miała być zlikwidowana. Tylko wtedy to się kompletnie nie udało - mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

- Jarosław Kaczyński kłamie. Absolutnie kłamie. Rozumiem, że na użytek kampanii wyborczej, która już trwa, jest w stanie powiedzieć wszystko - komentowała w TOK FM Joanna Kluzik-Rostkowska. - Mam nadzieję, że dziś wycofa się z tych słów. Rozmawiałam z Bieleckim wczoraj wieczorem i on przypomniał mi, że był pierwszym polskim premierem, który w USA zabiegał o to, by Polska była członkiem NATO. I mówienie o tym, że chciał likwidować polskie wojsko, jest absurdem - dodała posłanka PO.

Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że były premier będzie dziś żądał przeprosin i wycofania się z tych słów. - A jak nie, to będzie sprawa w sądzie. Kaczyński i PiS przekraczają kolejne granice. Powinien za to zapłacić - uważa polityczka.

Zdaniem posłanki Platformy Obywatelskiej prezes PiS-u zdecydował się na radykalny kurs, bo wie, że jesienne wybory "będą tak ważne, jak te z 1989 roku". - Jarosław Kaczyński wie, że jeżeli te wybory przegra, to on i jego formacja będą mieli bardzo duże problemy. Więc to jest absolutnie gra o wszystko. Musi więc robić wszystko, by pokazać, że on jest świetny, a cała reszta to ludzie, którzy źle życzą Polsce. I posługuje się kłamstwem - stwierdziła w rozmowie z Dominiką Wielowieyską. Jak dodała, kłamstwo jest sposobem uprawiania polityki, co widać np. w telewizji publicznej.

Wielkie zakupy w USA

Joanna Kluzik-Rostkowska jest członkinią sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Jak oceniła, wizyta prezydenta Dudy i szefa MON w USA, to "sukces umiarkowany". Podkreśliła, że zwiększenie - o tysiąc - liczebności wojsk amerykańskich, które stacjonują w Polsce, nie jest wielkim przełomem. - Bo wielkim krokiem, przełomem była obecność pierwszych żołnierzy amerykańskich w Polsce - podkreśliła posłanka PO.

Na rozmówczyni Dominiki Wielowieyskiej nie robi też dużego wrażenia zapowiedź, że do polskiej armii trafią 32 samoloty F-35. Bo, jak przypomniała, to dopiero kwestia przyszłości. A trudną sytuację w polskim lotnictwie wojskowym mamy już dziś. - W tej chwili samoloty MiG-29 są bez przerwy uziemiane, ponieważ dzieją się w nich różne niepokojące rzeczy. Był nawet wypadek śmiertelny. Ministerstwo Obrony Narodowej nie chce podać przyczyn tych wypadków, w związku z tym piloci, którzy latają na tych samolotach, nie czują się zbyt pewnie. Drugie samoloty, które mamy - Su-22 też są uziemiane. Ostatnia taka decyzja zapadła 7 czerwca. Więc oczywiście musimy myśleć o bardzo nowoczesnych samolotach, ale musimy sobie zdawać sprawę z tego, że to nastąpi za kilka lat. A w tej chwili nie mam wątpliwości, że PiS, by przykryć kłopoty z samolotami, które dziś bronią polskiej przestrzeni powietrznej, ucieka w przyszłość, mówiąc o samolotach F-35 - oceniła Joanna Kluzik-Rostkowska.

Posłance nie podoba się sposób, w jaki na krytyczne komentarze zareagował prezydent. Andrzej Duda  stwierdził, że prosi "wszystkich krzykaczy o spokój". - Wolałabym, żeby prezydent Duda nie pouczał nas, czy mamy krzyczeć, czy też nie. Wolałabym, żeby zachował dużo dalej idący rozsądek. Ale PiS najlepszy jest w propagandzie, a ze wszystkim innym jest znacznie trudniej - stwierdziła w Poranku Radia TOK FM.

Czytaj też: Znaleziono ciało pilota samolotu, który na pokazie lotniczym wpadł do Wisły>>>

Tomasz Arabski skazany. Co z rozliczeniem Kancelarii Prezydenta?

W miniony czwartek, 13 czerwca, warszawski sąd uznał Tomasza Arabskiego za winnego niedopełnienia obowiązków przy organizacji lotu do Smoleńska w 2010 roku. Były szef Kancelarii Premiera Donalda Tuska został skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

- Jeśli postawiono zarzut Tomaszowi Arabskiemu, jeśli okazał się być winnym, to ja się pytam: kto jest winny po stronie Kancelarii Prezydenta? Dlatego że organizatorem tej wizyty była kancelaria ówczesnego prezydenta (Lecha Kaczyńskiego) - komentowała Kluzik-Rostkowska. I przypomniała, że wizytę w Smoleńsku przygotowywała właśnie prezydencka kancelaria.

- Ale co miałby się zdarzyć? Czy rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, które niekoniecznie są związane z PiS, powinny złożyć akt oskarżenia wobec Jacka Sasina (w 2010 roku był zastępcą szefa kancelarii prezydenta Kaczyńskiego - red.)? Prokurator powinien wystąpić z taką inicjatywą? - dopytywała Dominika Wielowieyska.

Posłanka Platformy Obywatelskiej powiedziała, że "ktoś powinien bardzo solidnie raz jeszcze" przyjrzeć się temu, jak przygotowywano wizytę Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. - Jacek Sasin był odpowiedzialny za przygotowania. Chodzi w glorii chwały, jest dziś wicepremierem, natomiast Tomasz Arabski właśnie usłyszał wyrok. (...) Ja mam poczucie pewnej niesprawiedliwości. Współodpowiedzialnymi czy przygotowującymi wizytę byli ludzie w kancelarii prezydenta. I okazuje się, że w KPRM są winni, a z kancelarii prezydenta... zostaje się wicepremierem  - odpowiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM