Nowoczesna ostrożniejsza ws. postulatów środowiska LGBT. Rabiej: Polacy dziś najmniej chcą przeciągania struny

- Jeśli uda się załatwić sprawę związków partnerskich, to będzie duża rzecz. Bo Polska - przypomnę - jest jednym z sześciu krajów w Europie, gdzie kwestia związków partnerskich jest nieuregulowana - mówił w TOK FM Paweł Rabiej. Wiceprezydent Warszawy sam przyznaje, że nie czas dziś na stawienie kolejnych postulatów dotyczących osób LGBT. Podkreślił, że tę sprawę sprawnie wykorzystał PiS.
Zobacz wideo

Paweł Rabiej to polityk Nowoczesnej. I od pytań o przyszłość tego ugrupowania rozmowę zaczął Piotr Kraśko. - Aktualny ten temat, czy gasicie ten projekt? - pytał gospodarz Poranka Radia TOK FM. Wiceprezydent Warszawy przekonywał, że ten projekt polityczny jest jak najbardziej aktualny. A Nowoczesna wprowadziła do polskiej polityki "sporo wartości liberalnych" i jest ugrupowaniem, które po czterech latach istnienia, jest w stanie wprowadzić do naszej polityki "sporo wigoru".

- Ale gdzie ten wigor? W sondażach go nie widać. Wigor, ja rozumiem, jak coś rośnie, a nie jak... zapada się - zauważył Piotr Kraśko. - To druga rzecz: liczne błędy, które popełniliśmy - te dotyczące rozliczeń  finansowych i te dotyczące przywództwa spowodowały, że dziś jesteśmy w punkcie podprogowym, że tak ładnie nazwę. To nie znaczy, że jesteśmy całkowicie skazani na koalicję. Ale trzeba być do bólu realistycznym - koalicja to dobry wybór  - przyznał Paweł Rabiej.

Nowoczesna, w kwestiach postulatów środowiska LGBT, ostrożniejsza

Liberalizm, o którym mówił w TOK FM polityk Nowoczesnej, przejawia się w tym, że ugrupowanie chce wprowadzenia przepisów dotyczących związków partnerskich. Ale na dalszy plan zeszły postulaty odważniejsze, które zgłasza środowisko LGBT: zgody na małżeństwa jednopłciowe oraz na adopcję dzieci przez takie pary. A jeszcze niedawno sam Paweł Rabiej mówił o poparciu tych postulatów, co skończyło się upomnieniem ze strony prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i atakiem ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

- Uważam, po tym moim wywiadzie, że trzeba być bardzo ostrożnym. Dlatego, że sytuacja w ciągu ostatnich kilku miesięcy pokazała, że Polacy dziś najmniej chcą od Koalicji Obywatelskiej przeciągania struny, w którąś stronę, a chcą programu, który byłby w stanie pokonać partię rządzącą - stwierdził wiceprezydent Warszawy. Dlatego, zdaniem polityka Nowoczesnej, w wyborczym programie powinien się znaleźć postulat dotyczący związków partnerskich. - Wszyscy będą zadowoleni, bo to taka rzecz, którą już dawno trzeba było załatwić. Uważam, że powinno być dużo rzeczy dotyczących ochrony środowiska, bo to jest słaby punkt rządu PiS-u -  podkreślił gość Poranka Radia TOK FM.

- A gdyby siedział naprzeciwko pana polityk Prawa i Sprawiedliwości, to by mógł powiedzieć tak: w programie przed wyborami mówicie, że tylko związki partnerskie, a jak dojdziecie do władzy, to wprowadzicie małżeństwa jednopłciowe i adopcję dzieci - wtrącił Piotr Kraśko. - PiS straszy różnymi rzeczami, a ja uważam, że trzeba załatwić sprawy, które są dziś najbardziej potrzebne. Jeśli uda się to załatwić, to będzie duża rzecz. Bo Polska - przypomnę - jest jednym z sześciu krajów w Europie, gdzie kwestia związków partnerskich jest nieuregulowana - mówił Rabiej.

Zapewnienia dotyczące postulatów światopoglądowych to nie tylko aspekt, ważny dla przeciwników politycznych, ale też opozycji. PSL wycofało się z Koalicji Europejskiej, narzekając na zbyt liberalne postulaty światopoglądowo-obyczajowe.

- Dzisiaj mamy w Polsce wiele par, które wychowują dzieci. To często dzieci z pierwszego małżeństwa, z poprzednich związków, więc mamy do czynienia z sytuacją, która istnieje. Jako polityk i jako człowiek, który myśli racjonalnie, uważam, że zamykanie oczu na rzeczywistość oraz wykorzystywanie sytuacji, które się dzieją do tego, by dzielić ludzi, jest czymś absolutnie haniebnym i w polityce niestosownym. A, że PiS tak działa, to niestety nie jest moja wina. Koalicja nie powinna się temu poddawać - uważa wiceprezydent Warszawy.

Władzy z ekologią nie po drodze

Zdaniem Pawła Rabieja niezwykle ważne miejsce w programie wyborczym opozycji powinny zajmować kwestie dotyczące zmian klimatu i ekologii.

- Myślę, że wszyscy doświadczamy skutków globalnego ocieplenia, skutków tego, że mamy bardzo dużo plastiku, którego używamy. I tutaj trzeba wprowadzić rozwiązania, które są pragmatyczne, tak jak te wprowadzane w Warszawie: staramy się ograniczać zużycie plastikowych sztućców, nie używamy w urzędach wody w plastikowych butelkach - wyliczał wiceprezydent stolicy. Jak podkreślił Rabiej, duża część młodego pokolenia rozumie wyzwania związane ze zmianami klimatu i oczekują od polityków konkretnych działań.

- Potrzebny jest kompleksowy program: odejścia do węgla, postawienia na technologie odnawialne, zmniejszenia konsumpcji plastiku, zachęcą do takich zachowań jak wegetarianizm, bo produkcja mięsa powoduje bardzo dużo emisji gazów cieplarnianych - mówił polityk Nowoczesnej. I dodał, że działaniach i zapowiedziach rządu nie widzi planu dotyczącego walki ze zmianami klimatu.

- Rząd uważa, że zmian klimatu nie ma, że nie trzeba podpisywać pakietu klimatycznego, że to są wymysły lewackie. A dziś to tak, jakby nie wierzyło się, że samochody jeżdżą, a samoloty latają. To tak, jakbyśmy wsadzali rękę do palącego się ogniska, a mówili, że nic nas nie parzy. Rząd utrzymuje nas i przekonuje, że nic złego się nie dzieje - przekonywał, komentując decyzje władz Polski o zablokowaniu wspólnej deklaracji o osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 roku.

- Będziemy ponosili tego skutki i konsekwencje w następnych latach. Dziś wycofywanie się z ustaleń szczytów klimatycznych, to pójście wbrew drodze, którą idzie większość rozwiniętych państw świata - podsumował Paweł Rabiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM