Leszek Miller: Robert Biedroń zderzył się z rzeczywistością. Wie, że samodzielnie miałby problem ze zdobyciem 3 proc.

Robert Biedroń zderzył się z rzeczywistością. Już wie, że samodzielnie nie osiągnie nic - stwierdził Leszek Miller. Były premier i deputowany nowej kadencji Parlamentu Europejskiego komentował w Poranku TOK FM gotowość Wiosny do rozmów o koalicji z Platformą Obywatelską.
Zobacz wideo

W sobotę Robert Biedroń poinformował, że władze Wiosny upoważniły go do rozmów z Koalicją Europejską o wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych. - Chcemy nie tylko dokonać wielkiego wyboru na jesieni, ale przede wszystkim chcemy doprowadzić do tego, żeby to był wspólny wybór, żebyśmy pokazali na opozycji, że jesteśmy wspólnotą - powiedział Biedroń, informując o decyzji Rady Krajowej Wiosny. Wcześniej, na przestrzeni miesięcy lider ugrupowania wielokrotnie zapewniał, że Wiosna do wyborów parlamentarnych pójdzie samodzielnie.

- Robert Biedroń zderzył się z rzeczywistością - skomentował w Poranku Radia TOK FM Leszek Miller. Były premier i deputowany nowej kadencji Parlamentu Europejskiego stwierdził, że jeśli Wiosna wystartowałaby samodzielnie w jesiennych wyborach parlamentarnych, mogłaby mieć problem ze zgromadzeniem poparcia wielkości nawet 3 proc. A właśnie taki pułap trzeba osiągnąć, by móc liczyć na budżetowe subwencje partyjne, choć oczywiście takie poparcie nie daje miejsca w Sejmie.

Leszek Miller przyznał, że nadal w grze jest opcja wejścia Wiosny do innej koalicji, bardziej lewicowej, która poza partią Roberta Biedronia, skupiałaby również SLD i partię Razem. - Ona nie jest wykluczona, bo gdyby okazało się, że Platforma Obywatelska woli koalicję z PSL, ale bez SLD, to Sojusz nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko budowanie koalicji lewicowej z udziałem zarówno Razem, jak i Biedronia - tłumaczył.

Przyznał też, że członkowie SLD w referendum opowiedzieli się za tym, by Sojusz startował w jesiennych wyborach w koalicji. Nie do końca wiadomo jednak jakiej. - I tu kierownictwo ma wolną rękę. Jeśli o mnie chodzi, priorytetem jest tworzeniem koalicji odzwierciedlającej Koalicję Europejską, być może jakoś modyfikowaną, czyli z udziałem PO. Niezależnie od tego, co się mówi o Grzegorzu Schetynie, dzisiaj na scenie politycznej w Polsce nie ma żadnej innej formacji, która może nawiązać równorzędną walkę ze Zjednoczoną Prawicą - stwierdził były premier.

Cała układanka robi się jednak bardziej skomplikowana, ponieważ wejścia do koalicji, w której jest Wiosna, odmawia PSL. - Trzeba to wziąć pod uwagę. Trzeba budować koalicję na wzór Koalicji Europejskiej, z udziałem SLD, bez Wiosny - mówił były premier. Na argument, że jest to rezygnacja z przejęcia przez obóz opozycyjny 6 proc. poparcia, jakie w wyborach europejskich zgromadziła Wiosna, Miller odpowiedział, że w tym przypadku taka prosta matematyka nie działa. - Albo koalicja, która odzwierciedla formację, która już się sprawdziła, albo eksperymentowanie z niewiadomym wynikiem. Ja bym wolał, żeby to była koalicja PO, Nowoczesna, PSL i SLD - wyliczał. Przyznał, że jego zdaniem wciąż jest możliwe, że PSL zmieni zdanie i przystąpi do wielkiej koalicji. - Postulaty SLD są dla ludowców łatwiejsze do przełknięcia [niż postulaty Wiosny - red.]. Tym bardziej, że myśmy z PSL współrządzili wiele lat. Współpraca PSL z Wiosną nie ma historii i raczej mieć nie będzie - dodał Miller. 

Dominika Wielowieyska pytała Leszka Millera również o obsadę najwyższych stanowisk unijnych. Jakie są szanse Fransa Timmermansa? Jaką bronią atomową dysponuje Donald Tusk? Kto może zostać szefem Parlamentu Europejskiego? Posłuchaj w aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (51)
|Wiosna chce rozmawiać o koalicji. Leszek Miller: Robert Biedroń zderzył się z rzeczywistością
Zaloguj się
  • szelma_666

    0

    Czy w tym kraju nie ma już na kogo głosować?! ;~;

    Nie no, żartuję, Polska Fair Play jest całkiem spoko, bo chcą poprawić gospodarkę, a nie robić jakichś głupawych wojenek memicznych. I właśnie dlatego mało osób słyszało o tej partii. W końcu drama robi swoje.

  • sunzi15

    Oceniono 3 razy 1

    Ad. @grundol1 "Koalicja od Wiosny do PSL to poroniony pomysł."

    Zjednoczona Koalicja demokratyczna,
    to nie jest poroniony pomysl, ale ZWYCIESKA STRATEGIA.

    Dlatego jest z taka pasja przez PiS/KK zwalczana.
    Stad tyle rzucanych kosci niezgody,
    konfliktowych tematow zastepczych, dezinformacji
    i dywersantow.

    PiSowska banda trzyma sie razem i ma z tego profity.

    Problemem stal sie Biedron z Wiosna,
    rozbijajacy i atakujacy demokratyczna opozycje
    od srodka, jako 5-ta Kolumna PiS/KK,
    prowokujacy do podzialow na tle religijnym
    i bezposredniego konfliktu z Kosciolem,
    co zniecheca chrzescijanskich demokratow
    i ulatwia mobilizacje ich przez KK do poparcia PiS..

    Rozsadni dzialacze zwiazani z Wiosna
    winni wlaczyc sie do Koalicji Demokratycznej,
    a Biedron powinien sie teraz wycofac i przynajmniej nie szkodzic.

  • shawel74

    Oceniono 4 razy -4

    Biedroń zmienny jest.Jak przystapi ciota do koalicji,to KE nie bedzie mogła liczyć na mój głos. Komuna to było przegiecie a jednoplciowi anty POLSCY .. .PO to taka kur.. sie robi.

  • elenem

    Oceniono 5 razy 3

    Panie Miller to pan ma problem z oceną rzeczywistości. :)
    Przypominam że Wiosna Biedronia weszła w PE a SLD...nie.

  • aprilapril

    Oceniono 6 razy 6

    Ogòrka ci nie zapomne.

  • michals-3

    Oceniono 5 razy 3

    A może byś tak wreszcie zninkął ludziom z oczu, stary komuchu?

  • dzaga41

    Oceniono 6 razy 6

    Rady daje ten który całkowicie rozwalił lewicę .I teraz mamy PIS. Mizeria smakuje dalej panie Miller?

  • realistas

    Oceniono 6 razy 6

    Miller jak zwykle trafia kulą w płot. Wiosna ma duże szanse w samodzielnym starcie bo jest wyrazista. W grupie gubi poglądy i elektorat.

  • lew131313

    Oceniono 5 razy 3

    W Polsce jest około 29 milionów obywateli uprawnionych do głosowania, toteż przy spodziewanej frekwencji na poziomie około 60% do urn wybierze się 17,4 mln ludzi, zgadza się?
    W ostatnich wyborach europejskich na Wiosnę zagłosowało niemal 900 tysięcy ludzi przy frekwencji 52%, zakładam więc, że przy frekwencji 60% liczba wyborców tej partii urośnie do około miliona (licząc bardzo skromnie, bo może ich być nawet nieco więcej, a nie wzrost o te jedynie 100 tysięcy).
    Ten zaledwie jeden milion głosów na Wiosnę to już około 5,8%, więc próg wyborczy raczej niezagrożony. Owszem, marzenia o 8-10% można raczej między bajki włożyć, ale do Sejmu 6% wystarczy. A te 6% samodzielnie to 11-12 mandatów, natomiast ten sam wynik w koalicji to już mandatów około 40 (!), więc kogo niby miałoby teraz PO bardziej od Wiosny hołubić - może 4% PSL i SLD, nawet w sytuacji, gdy Kamysz już zapowiedział, że z komunistami mu nie po drodze?
    A czy takie SLD może teraz przy sondażach dających mu zaledwie 4-5%, które na wyborach w razie samodzielnego startu skurczyłoby się do 3-4%, pozwalać sobie na krytykę i wyśmiewanie Wiosny, skoro sam ledwo zipie?
    Miller Biedronia poucza i wieszczy mu polityczny niebyt, ale nie widzi całkowitej już porażki SLD?
    No pewno, to prawda, że można Biedronia nie lubić, ale akurat on dobrze zdaje sobie sprawę z realności powyższej arytmetyki, natomiast SLD-owcy nadal bujają w obłokach i próbują sprawiać wrażenie, że to jednak oni a nie Wiosna są silniejsi.
    A akurat to, panie Miller, to zwykła bezczelność z waszej strony.
    Będę więc głosował na Wiosnę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX