Krzysztof Gawkowski: Dzisiaj nie ma potencjału, żeby Wiosna wygrała wybory

Krzysztof Gawkowski nie ma złudzeń, że jego partia nie ma szans, by samodzielnie - z sukcesem - walczyć o głosy w wyborach parlamentarnych. Polityk Wiosny tłumaczył w TOK FM, że "na opozycji zapanowało zwątpienie, że można wygrać wybory jesienne". - Potrzeba tego powiewu świeżości, który ma Wiosna, że razem możemy wygrać - ocenił.
Zobacz wideo

Władze Wiosny upoważniły lidera partii Roberta Biedronia do rozmów z Koalicją Europejską o wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych - poinformował w sobotę Biedroń. 83 proc. działaczy SLD opowiedziało się w referendum za koalicyjnym startem w wyborach. - Elekcja do Parlamentu Europejskiego zweryfikowała, że dzisiaj nie ma potencjału, żeby Wiosna wygrała wybory. Wbiliśmy klinik między Koalicję Europejską a PiS, ale w polityce są rzeczy ważniejsze niż własne ambicje - mówił w Poranku Radia TOK FM Krzysztof Gawkowski z Wiosny.

Jan Wróbel przypominał, że do soboty Wiosna w zasadzie wykluczała wspólny start z KE jesienią. - Wielu przyjaciół z Wiosny prosiło nas: dajcie się namówić na wspólną listę. Ta propozycja nie jest na niby. Przez te trzy tygodnie rozmawialiśmy z ludźmi, gdzie nie jestem, to słyszę o porozumieniu. Biedroń i rada krajowa dała się przekonać. Na początku mówiliśmy "nie", bo nie było tej świadomości - przyznał Gawkowski. 

Jak podkreślił, sam widzi potencjał w utworzeniu wspólnej koalicji na opozycji. - Czy to będzie jeden blok polityczny, czy dwa mniejsze, to oba są dopuszczalne. Jednak nie możemy być tylko anty-PiS. Dla dobra Polski jesteśmy w stanie się w fundamentalnych sprawach dogadać. PO widzi swoje błędy, na przykład, że zwiększenie wieku emerytalnego to był zły pomysł. Lewica też potrafi uderzyć się w pierś. Jest szansa, żeby na jesieni pokonać PiS, ale trzeba pokazać bardzo dobry program - wyjaśniał polityk Wiosny.

- Wiosna jest gotowa wystartować samodzielnie. Jednak jeżeli nie damy szansy, żeby demokraci i demokratki mieli możliwość głosowania na jedną listę, to bym sobie tego nie darował - podkreślał gość Poranka Radia TOK FM.

"To nie jest normalne"

Krzysztof Gawkowski był też pytany o głośną sprawę zwolnienia przez sklep IKEA jednego z pracowników, który w wewnętrznym komunikatorze firmy (tzw. intranecie) zamieścił treści obraźliwe dla osób homoseksualnych. Polityk Wiosny przekonywał, że w całej sprawie powinniśmy więcej uwagi zwrócić na kontekst. -  Firma w dniu antydyskryminacyjnym mówiła, że wszystkie poglądy są u niej akceptowalne. I to jest fajne. I w tym dniu pojawia się ktoś, kto nawołuje do zabójstw, bo to o to chodziło w tym wpisie. Poproszony, żeby usunął ten wpis, nie zgodził się. To nie jest normalne - ocenił Gawkowski. 

- Albo żyjemy w państwie, w którym wszyscy mają takie same prawa, albo idziemy drogą, z której cieszy się minister Ziobro, jak w ostatniej sprawie drukarza z Łodzi przed TK - ocenił Gawkowski i dodawał, że nikt nie powinien w Polsce być obrażany za poglądy.  

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM