Min. Ziobro chce wznowienia postępowania ws. drukarza z Łodzi

Po wyroku TK szef resortu sprawiedliwości chce, by sąd ponownie zajął się sprawą drukarza z Łodzi. - Wyrok poszerza sferę wolności. Chodzi o to, żeby w jego konsekwencji, nikt nie mógł być karany za to, że działa zgodnie z własnym sumieniem, wyznaniem. A tak było właśnie w tym przypadku - tłumaczy wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Zobacz wideo

26 czerwca TK podjął decyzję w głośnej sprawie drukarza z Łodzi - uznano za niekonstytucyjny przepis Kodeksu wykroczeń, który przewiduje karanie za umyślną, bez uzasadnionej przyczyny, odmowę świadczenia usług. 

Dziś resort sprawiedliwości poinformował, że min. Zbigniew Ziobro polecił skierować wniosek o wznowienie postępowania na korzyść drukarza z Łodzi. Jak tłumaczy wiceminister Marcin Romanowski, podstawie do takiego działania dała decyzja TK. 

- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego poszerza sferę wolności. Chodzi właśnie o to, żeby w jego konsekwencji, nikt nie mógł być karany za to, że działa zgodnie z własnym sumieniem, wyznaniem. A tak było właśnie w tym przypadku - mówi wiceminister. I dodaje, że wolność jest w Polsce zagrożona. - Zawsze będziemy opowiadać się za wolnością, która jest zagrożona, naruszana. Mamy do czynienia z wojną ideologiczną, bardzo często tak to jest określane, kiedy osoby, które kierują się swoim wyznaniem, sumieniem są atakowane, zwalniane z pracy. Jak w przypadku IKEI czy drukarza z Łodzi - ocenia Romanowski. 

Drukarz i LGBT

W 2015 roku drukarz z Łodzi Adam J. odmówił wydrukowania plakatu, który promował wydarzenie organizacji zaangażowanej w obronę praw osób LGBT. Sprawę rozpatrzył najpierw sąd rejonowy, a później okręgowy. Oba uznały winę drukarza. 

We wrześniu 2017 r. prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył kasację na korzyść drukarza. Argumentował wtedy, że wyrok naruszył konstytucyjną zasadę wolności sumienia. Sąd Najwyższy odrzucił kasację. W mocy pozostał wyrok, w którym Adama J. uznano za winnego wykroczenia, choć odstąpiono od kary. Po tym wyroku Zbigniew Ziobro zdecydował się skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, którym kieruje Julia Przyłębska. 

Sędziowie nie byli jednomyślni. Dwa złożyli zdania odrębne. Zdaniem sędziego Leona Kieresa orzeczenie TK osłabi i tak niedoskonały system ochrony osób dyskryminowanych. Decyzję Trybunału Konstytucyjnego skrytykowało wielu prawników, w tym była Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Ewa Łętowska. - W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że przyznaliśmy klauzulę sumienia wszystkim usługodawcom - mówiła w rozmowie z reporterką TOK FM

DOSTĘP PREMIUM