Co pokazał wyborcom mijający weekend? "PiS myśli programowo, a opozycja się przepycha"

Daty wyborów nie znamy, ale kampania trwa w najlepsze. PiS weekend poświęcił na kongres programowy. A opozycja na niekończące się dyskusje o tym, kto z kim pójdzie do wyborów. Raczej nie pomoże to w wygraniu wyborów. - O ile PiS jest zwarty i gotowy, o tyle opozycja się przepycha - ocenił w TOK FM Andrzej Stankiewicz.
Zobacz wideo

PiS prowadzi w sondażach zaufania, ma na koncie wygrane wybory do PE, a podczas weekendowej konwencji przedstawił pomysły na nową kadencję. Zdaniem Andrzeja Stankiewicza do czasu sondażu exit poll, po jesiennych wyborach do polskiego parlamentu, raczej nie da się przesądzić, kto wygra wybory. Ale dziennikarz Onetu podkreślił w TOK FM, że rządzący są w znacznie lepszym położeniu niż opozycja.

- PiS jest u władzy, ma na koncie bezprecedensowy sukces w wyborach do Parlamentu Europejskiego (żadna partia wcześniej nie zdobyła 45 proc. głosów), więc jak to się mówi "jest w gazie". Po tym weekendzie odbiorca, który nie jest w żadnym z gett twardego elektoratu, ma jasny komunikat: o ile PiS jest zwarty i gotowy, myśli programowo, o tym, co z Polską, o tyle opozycja przepycha się i właściwie nie wiadomo, w jakim składzie pójdzie do wyborów - mówił gość Daniela Passenta. Choć dotychczasowy wieloletni sojusznik PO - Polskie Stronnictwo Ludowe - nie wykluczył definitywnie możliwości wspólnego startu, to szanse na to są niewielkie. - Według mojej oceny, to idzie w kierunku samodzielnego startu. Ludowcy tylko udają otwarcie na koalicję z PO. Więc w tym sensie opozycja jest w rozkładzie i nie pokazuje entuzjazmu i pomysłu na to, jak wygrać wybory - dodał Stankiewicz. 

Jak słabi pływacy wykonują rozpaczliwe gesty"

Z diagnozą postawioną przez dziennikarza zgodził się były ambasador Polski przy UE - Jan Truszczyński. -  Ze smutkiem patrzę na to, jak mniejsze partie - jak słabi pływacy - wykonują rozpaczliwe ruchu, żeby nie spaść pod wyborczy próg 5 proc. A to jest chyba mało wykonalne. Jest szalupa ratunkowa w postaci Platformy Obywatelskiej, ale oni mówią: wejdę do szalupy, ale nie chcę, żeby  ten drugi również się w niej znalazł - tak gość Daniela Passenta opisywał zachowanie partii opozycyjnych.  

To, zdaniem Truszczyńskiego, nie wróży, by opozycja była w stanie wystartować w zjednoczonym bloku do wyborów. - A słynny  D'Hondt zrobi swoje, jeśli nie będzie dużej koalicji na opozycji - dodał, przypominając, że obowiązująca w Polsce metoda przeliczania głosów na mandaty - metoda  D'Hondt - nie sprzyja podzielonej opozycji. 

Jak wtrącił Andrzej Stankiewicz, obserwując opozycję, można dojść do wniosku, że jest zaskoczona tym, iż do wyborów zostało zaledwie kilka miesięcy. - Nie ma ich co usprawiedliwiać. Jeżeli dopiero po wyborach europejskich do opozycji dotarło, że to, co robi TVP, jednak ma wpływ na opinię publiczną, to nie wiem, czym się zajmowali przez ostatnie ponad trzy lata - podsumował gość Daniela Passenta. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM