Czarnecki chce 1 mld euro. Pozew przeciwko Polsce ma trafić do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego [Afera KNF]

Prawnicy Leszka Czarneckiego, właściciela Getin Banku, złożą pozew w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym w Sztokholmie - informuje "Wyborcza". To pokłosie afery KNF.
Zobacz wideo

Z ustaleń "Wyborczej" wynika, że pozew ma być złożony w ciągu kilku tygodni. "Co najmniej dwie instytucje państwowe – Komisja Nadzoru Finansowego i Bankowy Fundusz Gwarancyjny – mają być w nim oskarżone o działanie na szkodę banków Czarneckiego oraz próbę ich przejęcia" - informuje dziennik. Sam Leszek Czarnecki odmawia komentarza, ale nie zaprzecza. 

Sprawa ma się zacząć od  "listu-wezwania do polskiego rządu", w którym określona ma zostać wartość sporu. "Czarnecki chce wystąpić w imieniu jednej ze swoich spółek zarejestrowanych w Holandii. W marcu 2019 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł bowiem, że arbitraż międzynarodowy pomiędzy krajami Unii nie powinien obowiązywać. Wyjątek dotyczy umów zawartych przed wejściem danego kraju do UE. Holenderska spółka Czarneckiego nabyła udziały w Getin Banku w styczniu 2004 r., a więc przed akcesją Polski do wspólnoty" - informuje "Wyborcza".  

Afera KNF

Decyzja prawników Leszka Czarneckiego to pokłosie afery KNF, która wybuchła w listopadzie 2018 roku. "Wyborcza" poinformowała wtedy, że ówczesny szef Komisji Nadzoru Finansowego - Marek Chrzanowski miał zaoferować Czarneckiemu przychylność dla jego banku w zamian za 40 mln zł wynagrodzenia dla prawnika wskazanego przez szefa Komisji Nadzoru Finansowego. 

W dniu publikacji Chrzanowski podał się do dymisji. Został zatrzymany 27 listopada (dwa tygodnie po publikacji "GW"). Postawiono mu zarzut  przekroczenia uprawnień w związku z rozmową z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim. Marek Chrzanowski został aresztowany na dwa miesiące. Choć prokuratura wnioskowała o przedłużenie aresztu - b. szef KNF wyszedł na wolność pod koniec stycznia

Prokuratura prowadząca śledztwo ws. afery KNF, przypomnijmy, odmówiła Leszkowi Czarneckiemu statusu poszkodowanego. "GW" przypomina, że Prokuratura Krajowa uznała, że „propozycja złożona Leszkowi Czarneckiemu [przez Chrzanowskiego] nie powodowała dla niego żadnej szkody, jak również nie doszło do naruszenia żadnego dobra prawnego Leszka Czarneckiego”.

DOSTĘP PREMIUM