Grzegorz Schetyna o podwyższeniu wieku emerytalnego: To był błąd

Jeśli pada pytanie o wiek emerytalny, o słynne 67 lat, to przyznajemy: to był błąd - przyznał Grzegorz Schetyna, podczas trwającego w Warszawie Forum Programowe Koalicji Obywatelskiej.
Zobacz wideo

Grzegorz Schetyna powiedział uczestnikom forum, że chce rozmawiać ze wszystkimi - zarówno z ekspertami, jak i z pracownikami fizycznymi. Jak podkreślał, już kiedyś z rozmów inteligentów z robotnikami "wyniknęło coś wielkiego" - ruch Solidarności, a później - wolna Polska. - To jest nasze najlepsze dziedzictwo, chcemy z niego czerpać - podkreślił. - Nie wolno nam skupiać się na tym, co nas dzieli. Jesteśmy różni to żadne odkrycie, ale są sprawy, które nas łączą i muszą łączyć, które są ważne, o które warto walczyć - powiedział przeowdniczacy Platformy Obywatelskiej. Jak dodał, "Polska to przede wszystkim wolność".

Mówił, że do tego, by w polityce pojawiły się przyzwoitość i bezinteresowność, potrzebna jest rozmowa. - Rozmowa to dobry początek wszystkiego - podkreślił Schetyna. 

Podniesienie wieku emerytalnego to błąd

- Jest w nas już wielka siła, a będzie nas tylko więcej. Proponujemy zupełnie inną politykę. Musi być ona oparta na stałym dialogu i szczerości. To nas musi odróżniać od obecnej, dzisiejszych władzy. Nawet jeśli ma to oznaczać przyznanie się do błędu - stwierdził lider PO.  - Dlatego, jeśli pada pytanie o wiek emerytalny, o słynne 67 lat, to przyznajemy: to był błąd. Można to było przeprowadzić na zasadzie dobrowolności i zachęt, a nie przymusu - oświadczył Schetyna.

Przypomnijmy, reformę - podniesienie wieku emerytalnego przygotował rząd Donalda Tuska, projekt przegłosowano w Sejmie -  w maju 2012 r. - głosami koalicji PO-PSL. Wcześniej posłowie zdecydowali, że nie zajmą się obywatelskim projektem ustawy ws. przeprowadzenie referendum na temat wieku emerytalnego. Podpisy pod projektem zbierała Solidarność. 

Obniżenie wieku emerytalnego było jednym z najważniejszych punktów programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Po dojściu do władzy PiS zrealizował tę obietnicę. 

Czas partyjnych gier już minął

- Bierzemy sobie do serca każdy pomysł, każdą potrzebę. Chcemy pochylać się nad każdą ludzką krzywdą. Tak samo szczerze i bez ogródek odpowiadamy na pytania, a pytań jest wiele. Jednym z zadawanych najczęściej, także dzisiaj, jest pytanie dotyczące przyszłości koalicji i formuły, w jakiej zamierzamy wystartować w wyborach - oświadczył w piątek lider PO. - Jesteśmy już po rozmowach z partiami, ruchami społecznymi, niezależnymi autorytetami. Słyszymy, jak ludzie podczas naszego objazdu Polski mówią jednym głosem, że chcą zjednoczonej opozycji i mają absolutną rację - kontynuował Schetyna.

Jak podkreślił, nie można dzisiaj powiedzieć ponad 5 mln ludzi, którzy oddali głos na Koalicje Europejską: rozejdźcie się, trzeba się podzielić. - To jest absurd. Oczywiste jest przecież, że lepiej budować od 38,5 procent niż od zera. To truizm. Dlatego do wyborów idziemy jako Kolacja Obywatelska, prawdziwie obywatelska - mówił.

Jak zaznaczył, to nie będzie koalicja tylko partii, "ani zlepek politycznych interesów". - Czas partyjnych gier już minął, przyszedł zupełnie inny czas. A na szali jest wszystko. Prawo musi pokonać bezprawie, prawda - kłamstwo, miłość - nienawiść i agresję, a rozsądek - szaleństwo - mówił lider PO.

Podkreślił, że by wykonać to zadanie, "potrzebna jest każda para rąk". - W Koalicji Obywatelskiej znajdzie się miejsce dla konserwatystów i lewicy, dla wierzący i niewierzących, dla ludzi z miast i wsi, bo przepustką do Koalicji Obywatelskiej jest tylko przyzwoitość i zdrowy rozsądek - podkreślił Schetyna.

Forum Programowe Koalicji Obywatelskiej potrwa do soboty. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM