"Wszystko jest możliwe, choć naszym wariantem nr 1 jest odtworzenie KE" - deklaruje rzecznik Platformy, pytany o samodzielny start w wyborach

Jan Grabiec zapewnia, że w budżecie starczy pieniędzy na realizację obietnic, jakie w weekend przedstawił Grzegorz Schetyna. Rzecznik PO nie boi się, że zapowiedź dotycząca związków partnerskich pogrzebie szanse na porozumienie z PSL. - Jesteśmy przekonani, że tę kwestię trzeba uregulować - powiedział w TOK FM. Pytany, czy PO może samodzielnie wystartować, stwierdził: "Wszystko jest możliwe".
Zobacz wideo

Dominika Wielowieyska rozmowę z gościem Poranka radia TOK FM zaczęła od pytania o wspólny klub opozycji w nowym parlamencie. - Fakty TVN poinformowały, że w negocjacjach z potencjalnymi koalicjantami Grzegorz Schetyna miał postawić warunek, że po wyborach w Sejmie funkcjonować będzie jeden klub opozycyjny. Czy to prawda? - pytała Jana Grabca.

- Nie sądzę, żeby rozmowy na temat tego, jak ma wyglądać współpraca po wyborach, były znaczące. Jako rzecznik jestem zobowiązany do tego, żeby rozmowy, które się toczyły, zachować w dyskrecji - odpowiedział rzecznik PO. 

Dopytywany przez Wielowieyską powtórzył, że o szczegółach negocjacji będzie mówił po zakończeniu rozmów, jeśli zgodzą się na to koalicjanci. - Zachowanie dyskrecji jest bardzo ważne. Im ciszej o treści rozmów, tym większa szansa, że zakończą się sukcesem - przekonywał rzecznik PO. I dodał, że w rozpoczętym właśnie tygodniu "wiele się może wydarzyć". - Dlatego dyskrecja jest tak ważna - podkreślił.

- Czy to możliwe, że Koalicja Obywatelska wystartuje nie tylko bez PSL, ale i bez SLD i Wiosny? - pytała gospodyni Poranka Radia TOK FM. - Wszystko jest możliwe. Wszystko jest możliwe, choć naszym wariantem numer 1 jest odtworzenie Koalicji Europejskiej, a nawet jej poszerzanie, np. o niezależnych samorządowców. Dlatego będziemy pracować nad tym, żeby znaleźć argumenty, które przekonają partnerów do tego, żeby razem usiedli do stołu i chcieli korzystać z dobrego doświadczenia - deklarował Jan Grabiec. I dodał, że nie ma wątpliwości, iż najlepszym rozwiązaniem dla opozycji jest start szerokiej koalicji. 

Czy poparcie dla związków partnerskich nie zniechęci ludowców?

W programie wyborczym tworzonej przez PO i Nowoczesną Koalicji Obywatelskiej znalazła się deklaracja, że największa partia opozycyjna popiera wprowadzenie regulacji prawnych dotyczących związków partnerskich. Czy Platforma nie obawia się, że to ostatecznie pogrzebie szanse na rozmowy z Polskim Stronnictwem Ludowym? Bo ludowcy wielokrotnie podkreślali swój konserwatyzm w kwestiach światopoglądowych. 

- To jest kwestia rozmowy, to program Koalicji Obywatelskiej. Myślę, że w programie szerokiej koalicji mogą się znaleźć inne elementy, na których zależy naszym partnerom. Natomiast, jesteśmy przekonani, że tę kwestię (związków partnerskich) trzeba uregulować - stwierdził rzecznik PO. 

Jan Grabiec bronił pomysłów zaprezentowanych przez Grzegorza Schetynę, "premii za aktywność" dla osób zarabiających do 4,5 tys. zł brutto i obniżki podatków. Jak zapewniał, program jest dokładnie policzony i przeanalizowany i nie zabraknie pieniędzy na jego realizację. Nawet w momencie spowolnienia gospodarczego. 

Podkreślił też, że "premia za aktywność", to nie jest transfer socjalny w typie programu 500 plus. - Nasz program polega na takiej reformie systemu podatkowego, żeby praca się opłacała, by premiować tych, którzy pracują. To oczywiście kosztuje, ale trzeba tak budować filozofię systemu podatkowego, żeby służył on realizacji potrzeb wszystkich obywateli. Jeśli dzisiejszy system zasiłków i wynagrodzeń sprawia, że wielu ludzi mówi o tym, że nie opłaca się pracować, to budżet jest pozbawiany dochodów z tego tytułu, brakuje środków na ważne cele i trzeba tworzyć mechanizmy, które pozwolą, by Polacy, którzy są poza rynkiem pracy, żeby chcieli na ten rynek wracać - przekonywał gość Poranka radia TOK FM. 

I dodał, że program zaprezentowany w sobotę nie jest pomysłem na rozdawanie pieniędzy. - Jeśli ludzie mówią, że praca się nie opłaca, to tak trzeba konstruować program, by pracowanie opłacało się - powtórzył Jan Grabiec. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM