Ludowcy z Kukiz'15 czy rzutem na taśmę z PO? Prof. Rychard: PSL z każdym może zawiązywać związki

W jakim kształcie opozycja pójdzie do jesiennych wyborów parlamentarnych? - PO może sporo zyskać na samodzielnym starcie, z kolei PSL nagle przypomniał sobie, że jest obrońcą wartości - mówił w TOK FM prof. Andrzej Rychard.
Zobacz wideo

Ze środowego wieczoru na czwartkowy poranek zostało przeniesione posiedzenie Zarządu Krajowego Platformy Obywatelskiej, podczas którego ma zapaść decyzja o formule startu PO w wyborach. Jak przekonywał prof. Andrzej Rychard, choć PO ma "sporo za uszami", to jednak wykonało ostatnio konkretną pracę. - Grzegorz Schetyna może nie jest efektowny, ale jest w jakiś sposób efektywny. Zebrał opozycję przed wyborami do PE, teraz ogłosił program – mówił dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk i dodawał, że właśnie ubiegłotygodniowa konwencja była kluczowym punktem w działaniach PO. - Przed nią nie było jasne, dlaczego ludzie mają głosować na PO. Sam postulat odsunięcia PiS od władzy był słaby. Teraz jest powód, żeby głosować – przekonywał ekspert.

Według prof. Rycharda PO może zyskać na samodzielnym starcie w jesiennych wyborach. - Są w trudnej sytuacji, to pójście samemu może być kosztem mniejszego poparcia, ale daje to pewną wyraźność. Sami politycy PO wiedzieliby, dlaczego ludzie na nich zagłosowali – ocenił prof. Andrzej Rychard.

Ekspert był zdziwiony postawą PSL. Przypomnijmy, partia Kosiniaka-Kamysza nie chce iść do wyborów z PO, jeżeli w koalicji będzie też lewica. - PSL nagłe ogłosiło się obrońcą wartości. Zawsze to przekonanie chowali i zawiązywali koalicję praktycznie z każdym, czy z SLD, czy z PO – mówił prof. Rychard.

Zdaniem eksperta, jeżeli ludowcom nie uda powiększyć Koalicji Polskiej, to mają spore szanse, by nie znaleźć się w nowym parlamencie. Dlatego nie dziwią go rozmowy z Kukiz'15. - Widocznie PSL dostrzegł bliskość wartości z ruchem Pawła Kukiza, bo przecież niczym innym się nie kieruje - ironizował prof. Rychard i dodawał: Kukiz'15 ma elementy tożsamościowe, nie tak bardzo odległe od PSL. PSL jest partią, która z każdym może zawiązywać związki.

Dodawał jednak, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i jeszcze każde rozwiązanie wchodzi w grę. - Może PSL już nie martwi się o 5 procentowy próg, aby wejść do Sejmu, ale o 3 procent, żeby otrzymywać dotacje. Mogą liczyć też, że jakoś dostaną się do parlamentu, a wtedy stojąc na gruncie wartości – o których nagle sobie przypomnieli – zawiążą koalicję ze zwycięzcą wyborów, bo zawsze tak robią. Niewykluczone też, że rzutem na taśmę ludowcy ogłoszą, że w PO są jednak te dobre wartości i do nich dołączą – wyliczał scenariusze Rychard.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM