Ryszard Terlecki żałuje, że nie leciał z marszałkiem Markiem Kuchcińskim: Mógłbym opowiadać, jak było sympatycznie

Ryszard Terlecki nie widzi nic złego w tym, że marszałek Sejmu razem z rodziną podróżują rządowym samolotem. - Nie wariujmy, samolot i tak leci z marszałkiem, więc czy zabiera posła, czy dziennikarza, czy syna, to myślę, że nie dzieje się nic nadzwyczajnego - przekonywał w TVN24 szef klubu PiS.
Zobacz wideo

O podróżach Marka Kuchcińskiego poinformował poseł PO Sławomir Nitras. Jak mówił, z dokumentów jasno wynika, że rządowym samolotem na trasie Warszawa-Rzeszów/Rzeszów-Warszawa podróżuje nie tylko marszałek Sejmu, ale także członkowie jego najbliższej rodziny. 

- Nie widzę potrzeby, by marszałek Sejmu Marek Kuchciński zwracał pieniądze za loty - komentował w TVN24 szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Polityk próbował bagatelizować sprawę. - Nie przesadzajmy, nie wariujmy, samolot i tak leci z marszałkiem, więc czy zabiera posła, czy dziennikarza, czy syna, to myślę, że nie dzieje się nic nadzwyczajnego - przekonywał.  

Terlecki przyznał, że nigdy rządowym samolotem z marszałkiem Sejmu nie leciał. I żałuje tego. - Teraz mógłbym opowiadać, jak było sympatycznie - stwierdził. 

Godzina lotu rządowym samolotem Gulfstream 550 może kosztować ok. 20 tys. złotych

Rodzinne podróże Kuchcińskiego. Nic się nie stało?

Szef klubu PiS nic złego nie widzi również w podróżowaniu rządowym samolotem do domu. Bo marszałek ma ogromną ilość rozmaitych zajęć, spotkań. - Ma też swój okręg wyborczy, jest szefem regionu podkarpackiego, więc te podróże są jak najbardziej uzasadnione. Nie widzę tu - poza sezonem ogórkowym - niczego niezwykłego. To, że zdarzało się zabrać syna czy córkę, to w niczym nie zmienia sytuacji tego lotu - stwierdził. 

O tym, że z marszałkiem latają również koleżanki i koledzy z partii, dowiedzieliśmy się zimą. Posłanka PiS z Podkarpacia Krystyna Wróblewska opublikowała na Facebooku zdjęcia z pokładu rządowego samolotu. Prócz niej z Markiem Kuchcińskim podróżował szef komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz.

Wtedy, podobnie jak teraz, służby Kancelarii Sejmu tłumaczyły, że podróże samolotem rządowym to "najbezpieczniejszy i najkorzystniejszy logistycznie sposób na pogodzenie licznych obowiązków drugiej osoby w państwie".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM