Jest wniosek o odwołanie marszałka Kuchcińskiego. Za drogie podróże z rodziną na pokładzie rządowego samolotu

PO chce, by Marek Kuchciński stanowiskiem zapłacił za podróżowanie rządowym samolotem. - Wiemy, że jesteśmy na końcu kadencji, ale ten wniosek musi zostać rozpatrzony. Każdy taki lot do Rzeszowa kosztował podatników kilkadziesiąt tysięcy złotych - argumentuje Sławomir Neumann.
Zobacz wideo

- Symbolicznie trzeba pokazać, że w normalnym państwie nie ma zgody na oligarchiczne zachowania przedstawicieli władzy - oceniał Neumann. Jak dodał, w "cywilizowanych krajach takie rzeczy kończą się dymisją".

Z dokumentów, jakie wczoraj (w czwartek) ujawnił poseł PO Sławomir Nitras wynika, że rządowym samolotem na trasie Warszawa-Rzeszów/Rzeszów-Warszawa podróżuje nie tylko marszałek Sejmu, ale także członkowie jego najbliższej rodziny. 

Politycy PO uważają, że marszałek powinien stracić stanowisko. - Co najgorsze, marszałek Sejmu jawnie skłamał. Kancelaria odpowiadała na piśmie, że rodzina marszałka nie podróżuje rządowymi samolotami. Sami odkryliśmy przynajmniej sześć takich przypadków! - stwierdził poseł Platformy. 

Dodajmy, że do odwołania marszałka Sejmu ze stanowiska potrzebna jest bezwzględna większość głosów w obecności przynajmniej połowy wszystkich posłów. 

Marszałek nie powinien latać z rodziną za publiczne pieniądze? "Nie wariujmy"

Politycy PiS nie widzą nic złego w tym, że marszałek wraz z rodziną latają rządowym samolotem. - Nie wariujmy, samolot i tak leci z marszałkiem, więc czy zabiera posła, czy dziennikarza, czy syna, to myślę, że nie dzieje się nic nadzwyczajnego - ocenił dziś w TVN24 wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Polityk przyznał, że żałuje tego, iż sam z marszałkiem Kuchcińskim nie leciał. - Mógłbym opowiadać, jak było sympatycznie - stwierdził

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM