Robert Biedroń kandydatem na prezydenta? "Wie, że nie wygra i będzie mógł zachować mandat w europarlamencie"

- Robert Biedroń jest niedojrzały, żeby stać na czele partii. Jego partia okazała się niewypałem - oceniła w TOK FM Renata Grochal z "Newsweeka". Zdaniem dziennikarki lider Wiosny nie chce oddać mandatu europosła, stąd prawdopodobna decyzja o kandydowaniu na prezydenta Polski.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" poinformowała we wtorek, że Robert Biedroń nie będzie startował w wyborach parlamentarnych. Z informacji dziennika wynika, że lider Wiosny - w 2020 roku - ma być wspólnym kandydatem lewicy na Prezydenta RP.

Według Renaty Grochal z "Newsweeka" Biedroń wie, że "wyborów prezydenckich nie wygra" i dzięki temu "będzie mógł mandat europosła zachować przez pięć lat". - Jest aż taki cyniczny? - pytał prowadzący Poranek Radia TOK FM Jacek Żakowski. - Tak. Jestem o tym przekonana - przyznała wprost dziennikarka.

"Jego partia okazała się niewypałem"

Grochal nie szczędziła liderowi Wiosny słów krytyki. Wskazała, że obserwuje jego ewolucję w ostatnich miesiącach i - jak podkreśliła - "robi to z dużym zażenowaniem".

- Bo Robert Biedroń jednak był nośnikiem pewnych idei, które również mi są bliskie, czyli równości i tego, żeby trochę powietrza wpuścić do tej zatęchłej konserwatywnej polityki. Natomiast okazało się, że i on jest niedojrzały do tego, żeby stać na czele partii. I ta jego partia okazała się niewypałem - komentowała dziennikarka.

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Robert Biedroń deklarował, że nawet jeżeli zostanie eurodeputowanym, to i tak poprowadzi "swoją drużynę" do wyborów parlamentarnych w Polsce. Zapewniał, że jeśli zostanie posłem - zrzeknie się mandatu w Brukseli. Jego miejsce zajęłaby wówczas prof. Monika Płatek, która uzyskała drugi najlepszy wynik na warszawskiej liście Wiosny.

Jednak już po majowych wyborach Biedroń unikał jasnych deklaracji na temat obietnicy. Przekonywał nawet, że nie deklarował zrzeczenia się mandatu europosła. - Widać, że on w europarlamencie chce zostać - stwierdziła w TOK FM Renata Grochal.

W wyborach europejskich Wiosna zdobyła nieco ponad 6 procent poparcia i wprowadziła troje eurodeputowanych (oprócz Biedronia to Sylwia Spurek i Łukasz Kohut). Do wyborów parlamentarnych Wiosna idzie we wspólnym lewicowym bloku z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Razem.

Według przeprowadzonego w maju badania Kantaru dla "Gazety Wyborczej", portalu Gazeta.pl i TOK FM - gdyby Robert Biedroń rzeczywiście ubiegał się o fotel prezydenta Polski, otrzymałby w pierwszej turze 11 proc. poparcia.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM