Z Kuchcińskim Kaczyński powtórzył stary numer. Od dymisji znów lepsza... zmiana przepisów

Ostatnie tygodnie to trudny czas dla marszałka Marka Kuchcińskiego. Był bezustannie zasypywany pytaniami o publikację list poparcia dla kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Teraz doszły mu jeszcze problemy z przelotami na trasie Warszawa-Rzeszów-Warszawa. Ale dymisji nie będzie, bo prezes PiS wolał zmianę przepisów.
Zobacz wideo

W sprawie list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa dziennikarze nie odpuścili marszałkowi nawet podczas "Wielkiego Święta Programowego" - jak nazwał sam Kuchciński kongres programowy PiS w Katowicach. Wtedy, pierwszy raz pytany wprost o publikację po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, prosił, by "pytać go o to w Sejmie". Więc przy Wiejskiej dziennikarz TVN24 pytanie powtórzył, ale odpowiedzi i tak nie dostał. Od tamtej pory marszałek, swoim 4-letnim już zwyczajem, zamilkł.

Kancelaria Sejmu stwierdziła, że potrzebuje 14 dni na publikację od dostarczenia uzasadnienia do wyroku NSA, który to nakazał upublicznienie nazwisk. Ten termin minął dzisiaj. I zupełnie przypadkowo akurat wczoraj do izby wpłynęło pismo szefa UODO, który poprosił, by publikację zawiesić, bo może ona naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Co Kancelaria Sejmu przyjęła zapewne z ulgą, bo od razu stwierdziła, że postanowienie szefa Urzędu jest wiążące, mimo wyroku NSA. Więc publikacji na razie nie będzie.

- Będzie za to czekanie latami na koniec postępowania UODO - przekonują politycy opozycji, którzy nie mają wątpliwości, że tej "ostatecznej decyzji prezesa" Urzędu nie poznamy w ciągu najbliższych miesięcy. Platforma planuje jeszcze kierować zaskarżenia i wnioski do prokuratury, ale w ich powodzenie nie liczy. Przede wszystkim dlatego, że posłowie formalnie i prawnie nie są stroną postępowania, a publikacja list poparcia jest teraz wyłącznie "sporem" między Kancelarią Sejmu a UODO. Choć w sprawie upublicznienia opozycja liczy na struktury unijne. Po wakacjach TSUE ma wydać wyrok ws. niezależności KRS-u. - Niewykluczone, że Komisja Europejska zajmie się też bezpośrednio przepisami o tajności listy - mówi jedna z posłanek PO i dodaje: I to w najbliższym czasie.

Trudny czas

Wróćmy jednak do marszałka, który jednocześnie przyjmował dziś postanowienie UODO, jak i mierzył się z porannymi słowami prezesa Kaczyńskiego, który musiał nakazać nowelizację przepisów, by obronić Marka Kuchcińskiego. A właściwie jego lotów z rodziną do Rzeszowa. Najpierw miało ich nie być, potem było ich 6, teraz są 23 i nawet sami pracownicy Kancelarii Sejmu przyznają, że i ta wartość jest mocno zaniżona. - 50 może nie, ale możliwe, że przelotów było więcej - mówią w nieoficjalnych rozmowach.

Same podróże bliskich Kuchcińskiego - w narracji PiS-u - początkowo były bezkosztowe, następnie wyceniono je na 15 tysięcy (tyle marszałek w ramach zadośćuczynienia przekazał na cele charytatywne), a teraz Kancelaria Premiera oznajmia, że każdy taki przelot kosztuje średnią wartość biletu komercyjnego na tej samej trasie.

Ostatni raz prezesowi Kaczyńskiemu bronić "przywilejów" swoich polityków przyszło po nagrodach, które sobie i swoim ministrom przyznała premier Beata Szydło. Wtedy szef PiS-u mówił, że były to "legalne nagrody za ciężką pracę" i "absolutnie nie jest to żaden skandal". Nieco później z Nowogrodzkiej przyszedł sygnał, że ministrowie nagrody mają zwrócić na cele charytatywne. Bez jakiejkolwiek dymisji czy wyciągania konsekwencji wobec partyjnych podwładnych. Za to ze zmianami przepisów i obniżką pensji dla wszystkich parlamentarzystów.

Tą samą strategię prezes zastosował i dziś. Najpierw - ustami czołowych polityków PiS - zapewniał, że w rodzinnych przelotach marszałka nie było nic kontrowersyjnego, a po kilku dniach na koncie dwóch fundacji księgowano już wpłaty na łączną kwotę 15 tysięcy złotych. Nadawca: Marek Kuchciński. I w końcu Kancelaria Premiera, która ochoczo zmienia zapisy zarządzenia o przelotach polityków. Od teraz trzeba będzie zapłacić. Tyle co średnio za bilet w liniach komercyjnych. Jest więc znowu bez dymisji, za to z obostrzeniami dla kolejnych. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM